Pielgrzymka nie tylko dla tych, którzy chodzą do kościoła

31
28.07.2019
Pielgrzymka nie tylko dla tych, którzy chodzą do kościoła
fot. Michał Skroboszewski
Dziś idą tylko do Dzierzgonia. Kolejne dni będą ich zbliżać do celu – klasztoru paulinów na Jasnej Górze. W niedzielny (28 lipca) poranek spod elbląskiej katedry św. Mikołaja wyruszyło ok. 200 pielgrzymów na szlak 27. Elbląskiej Pielgrzymki Pieszej. Dlaczego zdecydowali się rzucić wszystko i podjąć wyzwanie? Zobacz więcej zdjęć. 
- To narkotyk, uzależnienie, z którego nie chce się leczyć.To wchodzi w krew. W ubiegłym roku, kiedy ze względów zdrowotnych nie mogłem iść, nie mogłem usiedzieć w domu. Warto iść na pielgrzymkę, żeby odnaleźć własne powody podejmowania tego trudu psychicznego i duchowego. No i przede wszystkim, żeby spotkać się z Bogiem i drugim człowiekiem, przeżyć rekolekcje w drodze. Pielgrzymka nie jest tylko dla tych, którzy bardzo często chodzą do kościoła, to też czas poszukiwania własnej tożsamości, także religijnej – mówił ks. Waldemar Maliszewski, kierownik 27. Elbląskiej Pielgrzymki Pieszej na Jasną Górę.
   Jednym z pątników jest pan Grzegorz: - Na pielgrzymkę namawiali mnie znajomi, zajęło im to pięć lat. I dwa lata temu poszedłem pierwszy raz. Jest fajna atmosfera wspólnoty, przyjaźni. Pielgrzymkę każdy przeżywa indywidualnie. Ludzie idą w różnych intencjach, także po to, żeby np. schudnąć – mówił. 
   Dla pana Karola 27. Elbląska Pielgrzymka to debiut na tej trasie. Wcześniej chodził tylko do św. Gaju.
   - Namówił mnie ksiądz. Idę w intencji zmarłego kolegi. Ale jak będzie? Na pewno ciężko, przez miesiąc nie ruszałem się z domu, więc nie wiem jak będzie z kondycją, ale jestem dobrej myśli – wyjaśniał.
   Bardziej doświadczeni pielgrzymi służą radą.
   - Trzeciego dnia przeważnie jest kryzys. Pojawiają się myśli, że nie da się rady, że już wystarczy. Ale większość daje radę. Dopóki nie ma większej kontuzji, pojawia się endorfina – wyjaśnia pani Magdalena.
   - Najważniejsze żeby myśleć o przyszłej godzinie. Byle do obiadu, byle do kolacji. Nie myśleć o całej trasie, bo to może faktycznie przestraszyć – dodała pani Gosia. - Mi pomaga msza święta, wspólny śpiew, ogólnie atmosfera pielgrzymki.
   - Motywacji dodają także ludzie, których mijamy – wyjaśniał pan Michał.
   Przed pielgrzymami kilkaset kilometrów pieszej wędrówki. Codzienne będą pokonywać kilkadziesiąt kilometrów. Oprócz przeżyć duchowych to także ogromny wysiłek fizyczny. Jak się do niego przygotować, aby całym i zdrowym wejść na Jasną Górę?
   - Na pewno przyda się dobre, „schodzone” obuwie. Dwa lata temu, kiedy szedłem pierwszy raz, miałem buty do biegania, okazało się jednak, że po trzech dniach pojawiły się problemy. Dziś idę w typowych butach do wędrówek górskich. I jestem pełen optymizmu – wyjaśniał pan Grzegorz.
   - To moja piąta pielgrzymka, więc specjalnie się nie przygotowywałam. Na pierwszą poszłam zupełnie spontanicznie, tydzień wcześniej podjęłam decyzję. Bardzo dużo ludzi podejmuje właśnie taką decyzję „na ostatnią chwilę”. I dochodzą do Częstochowy – dodała pani Magdalena.
   - Organizatorzy rekomendowali,żeby „potrenować” godzinę dziennie – mówiła pani Gosia.
   Na Jasną Górę pielgrzymi dotrą 15 sierpnia.
Sebastian Malicki

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Dobrej pogody i pogody ducha też !
(2019.07.28)

info

35  
  9
a gdzie Kołtunowski bilszewik z komentarzem typu" a w Rosji są lesze pielgrzymki do Putlera"?
Edwardaq (2019.07.28)
@Edwardaq - co nie masz na co odpisywać, nie wiesz co z sobą zrobić?
(2019.07.28)
Puścić dziecko pod opieką ludzi którzy należą do organizacji która w szeregach ma w zdecydowanej większości albo homoseksualistę albo pedofila . To skrajną nieodpowzialnosc
Jamaleg (2019.07.28)
Mówisz o Jarosławie K. powszechnie znanym jako ,, szeregowy poseł"??
Jamaleg (2019.07.28)
Długie , kolorowe i .ra po krzakach ?
Ciekawski (2019.07.28)

info

10  
  3
Na takich eventach homoloby odnajduje swoje przyszłe ofiary
Rodziceg (2019.07.28)

info

12  
  15
Dotrą 11proszę autora
kaz. (2019.07.28)

info

3  
  2
Pcham!!! Dobrej pogody, ducha świętego i opatrzności bożej życze. .. sam szedłem wiem jaki to wysiłek. .. byłem raz z komuny. .. 1987.. .szedłem z Braniewa!!! Piękne przeżycie duchowe. .Pozdrawiam
Pielgrzym (2019.07.28)

info

13  
  5
Też szedłem kiedyś, w latach '80 z Warszawy. Nie było jeszcze elbląskiej. Pozdrawiam.
marekzegarek52 (2019.07.28)

info

6  
  0