UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

sfałszować przecież pieczątki są autentyczne i nie wyrzuciłem na korytarzu tylko do rąk pielęgniarki która za mną wybiegła wrócił po dwóch godzinach ale po co i nie zostałem zatrzymany przez ochroniarza tylko pierwy mnie zaatakowal więc się broniłem i w tym momencie biegł na mnie policjant który przygniótł i mam spuchniętą okolicę kości policzkowej dwóch na jednego co oni tam piszą wszystko powiem prokuratorowi

pokrzywdzony