A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
chodzili tylko pomiooty komunistycznnnnee
No rzeczywiscie,byl wiekszy luz,mogles w pracy I kielicha walnac I poopierniczac sie,I nie bylo az tylu donosiciel do dyrekcji,wyscigu szczurow,bylebys zbyt nie zajmowal sie polityka Garbusiarz cyklista
Teraz z braku idei chodzą na pielgrzymki po
których ptactwo domowe się dławi po spożyciu prezerwatyw. ..
Amen
takie dobre czasy??? pamiętam jak mówiło się, ,, ,CHCESZ CUKIERKA idż do GIERKA byle ciuch kosztował majątek i te PEWEXY BALTONY jeansy, ,, ,na które aby kupić trzeba było pożyczke brać i te kwaśne pomarańcze w grudniu rodem z komunistycznej kuby, ,, ,i paszporty, ,, po znajomości i te je, ,, ,ane kolejki oj szkoda klawiatury aby7 o wszystkim pisac, ,, ,
Nie bylo tylu podlych intrygantow i szuj
Pochód 1 majowy -zakończenie -plac dworcowy tam samochody z porcjami kiełbas Ki I BUŁKĄ Na zielonej trawce zawsze znalazła sie flaszeczka pod zagrychę z samochody pod plandekom. Wybrańcy -działacze PZPR mieli swe spotkanie w komitecie przy ul Mickiewicza Taki był 1 maja przez wiele lat. Po południu zabawi w świetlicach zakładowych. lub wyjazd do BAŻANTARNI A TAM LOD Y I PIWO I WYSTĘPY W MUSZLI I jakoś się żyło biednie i wesoło
Nie narzekajcie. Nie było źle. Stanie i maszerowanie w pochodzie było rozrywką. Opowiadaliśmy sobie kawały stojąc w zaprzyjaźnionych grupach. Wszyscy byli ubrani skromnie, ale elegancko. Faceci ogoleni i czyści, a w pracy bywało różnie. Kobiety zawsze były zadbane, ale skromne. Nie roznegliżowane. Dzień pracy był świętem ludzi pracy, a nie komunistycznym. Tak jak teraz ówczesne partie upolityczniły to święto. My niepartyjni pracownicy nabijaliśmy się z dygnitarzy. Nikt nie chciał nieść szturmówki. Nieśli członkowie partii, bo im nie wypadało odmówić. Później szliśmy na piknik wśród przyjaciół. Nikt z Nas niczego się nie bał. Było śmiesznie. Wśród Nas byli zakładowi TW. Domyślaliśmy się, kto to jest, ale ignorowaliśmy ich. Było naprawdę nieźle.
Przynajmniej mamy co wspominać... Bo dzisiejsza młodzież co będzie, o ile w ogóle, opowiadać swoim wnukom ?
Lud roboczy odd. awał hołd władzy na trybunie
Na pewno lepiej niz dzis - kiedys chociaz robol byl szanowany a dzis mają cie za szmate. Bo sie mlode wilki podorabialy i tanim kosztem wszystko. Byle kieszen byla pelna