UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

4 godziny w przedszkolu może pracuje rehabilitant, nauczycielka ma 5 godzin (25 tygodniowo). Z twojego opisu widzę, że praca jest bardzo podobna do mojej - też dzieci nie chcą się uczyć i muszę stawać na głowie, żeby je zainteresować. Szkolenie i przygotowanie dokładnie takie samo, papierologia i konieczność zostania dłużej (nawet dłużej niż do 18,bo rodzice przecież pracują). Czasu dojazdu nie doliczam, chociaż mieszkam poza EB (będzie z godzina dziennie). Cieszy mnie, że wiesz, że rodzice bywają różni - nie pracują z dziećmi w domu (nie w sensie odrabiania lekcji ale choćby w przygotowaniu tornistra na następny dzień), mają pretensje o wiele rzeczy (bywają i tacy, chociaż generalnie nie mogę narzekać), dzwonią o niesamowitych porach - spróbuj nie odebrać :) Tak właściwie nie wiem, dlaczego piszesz z takim jadem - praca podobna, pieniądze pewnie też, czyli marne raczej. Tak jak ja mogłabym dorabiać korepetycjami, tak ty możesz prywatnie dorabiać masażami czy inną terapią - prawda? I na pewno wtedy nie odprowadzałbyś podatku - jak nauczyciele na ogół. Pewnie strajk rehabilitantów byłby dolegliwy, szczególnie dla poważnych przypadków, tak jak strajk nauczycieli dla wszystkich, a szczególnie dla roczników z egzaminami. Walczcie więc jak my - takie jest prawo. Rząd się nami nie przejmuje, jesteśmy mało ważni jako grupa, tak jak wy. Dołączcie się, będzie nas więcej, może twoja i moja pensja połączona z pensją pani z NBP będzie średnio o niebo lepsza?

!strajk!