A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
bardzo mi przykro, że Ci to nie przeszkadza, to nie jest Twoja wina, poprostu Twój intelektnie jest w stanie zrozumieć i pojąć zagadnienia, ale powtarzam to nie jest Twoja wina, musisz jednakże zrozumieć i to zaakceptować,że są ludzie którzy mają mózgi bardziej rozwinięte i dla których nazwanie ronda imieniem zbrodniarza poprzez nazwanie go imieniem miasta to to samo, przykro mi, że tego nie zrozumiesz ale pamiętaj, że mimo wszystko wszyscy Cię kochają i są za Tobą
czy Pan Wr9b głosował za rondem Kaliningrad? bo jak tak zrobił to niech s.. z tego miasta bo mu wstyd przynosi,no jak można głosować przeciw własnym obywatelom i za ich katem, no weźcie to mi wyjaśnijcie ludzie? to samo ten prezio Boczek ?
rondo Stalin lub Putin też pewnie może być dla ciebie?
@StefanK - gdyby nie "komisja do spraw nazewnictwa", to dziś zamiast Tolkmicka mielibyśmy "Świteź", zamiast Pomorskiej Wsi "Bierutowo", a zamiast Pogrodzia "Moniuszkowo" (jakby Moniuszko miał z tym miejscem cokolwiek wspólnego). Czasami takie komisje są potrzebne, chociaż ta powojenna od nazw na "Ziemiach Odzyskanych" czasami też przepychała głupoty.
@pomysł - Myśl człowieku. Jest juz ulica Warszawska która wiedzie do. .. Malborka, może rondo "Królewiec" bo jest Królewiecka. .. ?
Przed wojną było więcej pragmatycznych nazw. Zarówno ulic jak i dzielnic. Był /ptasi/ kwartał, był kwartał /filozofów/, był kwartał /rolniczy/itd. Po 1933 roku był oczywiście nazi kwartał/ i to nie jeden. Ulice wychodzące z miasta nawiązywały do miejsc docelowych: Tolkemiterstrasse prowadziła więc do Tolkmicka /dzisiaj nazywa się Fromborska/. Serpinerstrasse prowadziła do Sierpina /dzisiaj Dabrowskiego/ a dawna Szosa Berlińska - prowadziła w kierunku Berlina - dzisiaj prowadzi do Malborka ale nazywa się /Warszawska/. - I w sumie na skandal zakrywa fakt, że w Elblągu do dzisiaj nie ma ulicy Lubeckiej /od Lubeki - miasta Matki-Elbląga/. I nie ma też ulicy Hanzy, do ktorej Elbląg należał i był z tego bardzo dumny. Nie ma też ulicy Franza Komnicka. I takich spraw w nazewnictwie elbląskich ulic jest nad wyraz dużo.
Jest w Warszawie ulica Elbląska, którą też nikt nie dojedzie do Elbląga, prędzej do cmentarza na Powązkach, bo biegnie obok. A kiedy w zeszłym roku gościła u mnie przejazdem rodzina z Warszawy, to po zwiedzaniu Starego Miasta i obiedzie w Zmysłach na Rybackiej najlepszą droga do Warszawy okazała się stamtąd ulica Warszawska, szybciutko można dojechać do węzła Południe i DK7 bez stania na światłach na zatłoczonej Grunwaldzkiej.