Prezydent: Miasto nie oszczędza na nauczycielach

101
18.03.2019
Prezydent: Miasto nie oszczędza na nauczycielach
W konferencji z prezydentem Witoldem Wróblewskim wziął udział m.in. senator Jerzy Wcisła (fot. Anna Dembińska)
- Wypowiedzi premiera o tym, że samorządy oszczędzają na oświacie, są nieprawdziwe – powiedział dzisiaj na konferencji prasowej Witold Wróblewski, prezydent Elbląga. Miasto tylko w tym roku dołoży do oświaty prawie 100 milionów złotych. - Subwencja z budżetu państwa nie pokrywa nawet wynagrodzeń dla nauczycieli – dodał prezydent.
– One dostają od nas subwencję budżetową i na przykład nie wypłacają dodatku motywacyjnego, funkcyjnego albo za trudne warunki pracy – mówił kilka dni temu premier Mateusz Morawiecki, zarzucając samorządom, że oszczędzają na nauczycielach. Na te słowa zareagował Związek Miast Polskich, który w piśmie do premiera podkreślał, że samorządy dokładają 45 groszy do każdej złotówki wydanej z budżetu państwa na oświatę. „Subwencja nie wystarcza nawet na wynagrodzenia, a przecież są także inne koszty prowadzenia szkół” - napisał ZMP.
   Dzisiaj na ten temat głos na konferencji prasowej zabrał prezydent Witold Wróblewski, który na przykładzie Elbląga pokazał, ile samorządy dokładają do oświaty.
   - Od 2015 roku subwencja oświatowa niewiele się zmieniła, dopiero w tym roku wzrośnie ze 129 mln zł do 137 mln zł, a wydatki miasta na oświatę wzrosły w tym czasie z 215 mln do 261 mln złotych. Dynamika wzrostu wydatków samorządu jest o wiele wyższa – mówił Witold Wróblewski. - Rząd dał w ubiegłym roku podwyżki nauczycielom od 1 kwietnia, co skutkowało zwiększeniem wydatków o 4,5 mln złotych. W tym roku będzie to już 10,5 mln złotych. Tych środków finansowych, mimo moich wniosków w tej sprawie do pani minister, nie dostaniemy od rządu. To kolejna kwota, która nie ma pokrycia w subwencji – wyliczał prezydent.
   
   Subwencja nie wystarcza nawet na wynagrodzenia
   
Tylko na wynagrodzenia dla nauczycieli i pracowników oświaty Elbląg wydaje rocznie 161 mln złotych, tymczasem subwencja oświatowa wynosi 137 mln zł. - Subwencja nie pokrywa więc nawet wynagrodzeń, a to przecież nie jedyne wydatki – mówił prezydent, dodając że od 2007 roku miasto dokładało do oświaty rocznie 35 mln złotych, w 2019 roku będzie to już prawie 99 mln złotych. - I to w sytuacji, gdy liczba uczniów maleje – dodał.
   Prezydent wymieniał też przykłady różnych działań, które podjęło miasto, by zniwelować negatywne skutki zmian w oświacie i rozwijać edukację. 3,5 miliony złotych wydano na program dobrowolnych odejść nauczycieli i pracowników oświaty (skorzystało z niego 102 nauczycieli i 53 pracowników niepedagogicznych), przeprowadzono część szkół z jednych obiektów do drugich, miasto pozyskało też 35 mln złotych na rozwój szkolnictwa zawodowego i szkolnictwa ogólnokształcącego.
   - Dziwi mnie, że premier przekazuje informacje nieprawdziwe, jakoby samorządy oszczędzały na oświacie. To kompletne nieporozumienie i nieprawda – stwierdził Witold Wróblewski.
   Z interpelacją w sprawie subwencji dla samorządów do ministra edukacji wystąpił senator Jerzy Wcisła.
   - Obawiam się, w obecnej sytuacji – gdy następuje kulminacja protestów nauczycielskich – jeżeli rząd podejmie jakieś zobowiązania wobec nauczycieli, to znowu podejmie je na koszt samorządów. Tymczasem tylko w 2017 roku, jak podaje Związek Miast Polskich, samorządy w całym kraju dopłaciły do oświaty prawie 15 miliardów złotych! Elbląg dopłacił 44 procent, Pasłęk - 44, Bartoszyce – 36 proc. powiat elbląski – 38 – mówił senator Jerzy Wcisła. - Jeżeli negocjuje się z nauczycielami i ogłasza się, że nie ma 9 miliardów złotych w budżecie państwa, a jednocześnie przyjmuje się zobowiązania wartości 42 mld złotych wynikających z programu „Piątka Kaczyńskiego” i to bez zmiany budżetu państwa, to kto w Polsce uwierzy rządowi, że nie ma pieniędzy? Dlatego nie dziwię się nauczycielom, że protestują.
   
   Co ze strajkiem?
   
Tymczasem w elbląskich szkołach, tak jak w całym kraju, trwa referendum w sprawie strajku, który na 8 kwietnia zapowiada Związek Nauczycielstwa Polskiego. - Dziś, jutro i pojutrze w szkołach będzie prowadzone referendum. Nasi dyrektorzy na bieżąco będą nas informować o sytuacji. Na dzisiaj nie wiemy jeszcze, w której szkole będzie strajk, jaką formę przyjmie, ilu nauczycieli będzie strajkować. Jeszcze czekamy – stwierdził dopytywany przez dziennikarzy wiceprezydent Edward Pietrulewicz.
   Czy miasto jest przygotowane na strajk nauczycieli? - Poczekajmy, gdy będziemy mieli pełną wiedzę – stwierdził Witold Wróblewski.
   - Docierają do nas różne głosy, w różnych szkołach różnie to wygląda. Dopiero po referendum będziemy wiedzieć, ilu nauczycieli mamy do dyspozycji. Czy będzie tak, jak planują niektóre samorządy, zatrudniać na przykład emerytowanych nauczycieli na umowę-zlecenie. Nie wiem jeszcze, jak sytuacja się rozwinie – dodał Edward Pietrulewicz.
   
RG

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Nauczyciele to pretensjonalne towarzystwo, które co roku teroryzuje całe społeczeństwo. Czas z tym SKOŃCZYĆ! Jak się nie podoba do hipermarketu.
(2019.03.18)
Będzie dla miasta kasa z aktów własności od ludzi gdzie miała być zniżka 90 % a będzie 60%. I pewnie to pójdzie dla nauczycieli z naszej kieszeni.
Załamany (2019.03.18)

info

31  
  22
Panie Wróblewski buduje pan kotły? Kto będzie w 2020 r. produkował ciepło na ogrzanie miasta? Mieszkańcy wywiozą pana na taczkach.
(2019.03.18)
Jest demokracja w Polsce? Nigdy jej nie było, policja idzie na zwolnienie lekarskie i podpisują z nimi porozumienie na wieloletni wzrost uposażenia.
(2019.03.18)

info

40  
  3
Panie Wcisła schowaj się pan do swojego gabinetu. Co przez tyle lat zrobił pan dla miasta i jego mieszkańców?
(2019.03.18)

info

56  
  7
Cóż to ? Tym jedynym pańską ręką daje i nie oszczędza ?
(2019.03.18)

info

10  
  4
za 18 godzin w tygodniu, czyli ledwie 2 godziny ponad 2 dni to i tak za dużo zarabiają, do tego poziom nauczania bardzo słaby, w 3 najlepszych liceów w tym zacofanym województwie nie ma żadnego liceum z Elbląga, o czym to świadczy? jakie podwyżki? za co? Elbląg to edukacyjna pustynia
Obiektywny obiekt (2019.03.18)
Szkoła to miejsce gdzie nauczyciele mają mieć pracę. O uczniach już dawno temu zapomniano. Wielu nauczycieli powinno zmienić pracę bo swoim chamstwem i złośliwością dają zły przykład dzieciom. Potem rosną typowe cebulaki. Nie wszyscy nauczyciele, ale chyba tego tłumaczyć nie trzeba.
Yhy (2019.03.18)

info

45  
  26
Weźcie się do uczciwej pracy obłudnicy (nauczyciele). Tylko głupcy wierzą w te brednie o waszym "ciężkim losie". Ten wasz "przywódca" to łgarz. Nieustannie szantażujecie (na zmianę z pielęgniarkami, lekarzami i innymi nierobami) społeczeństwo i drzecie wiecznie nienasycone gęby. .. Podobno jesteście gruntownie wykształceni - rynek pracy czeka na takich ludzi. .. możliwości są ogromne - tylko trzeba trochę uczciwie popracować. .. .;-)
Gagatek (2019.03.18)
I zatkało kakao pisowcom. Liczą się fakty a nie populizm.
nieelblążanin (2019.03.18)

info

17  
  32