Dajmy szansę „Szansie” (śladem publikacji)

16
30.01.2019
Dajmy szansę „Szansie” (śladem publikacji)
W tym budynku, zlokalizowanym na terenie Szpitala Miejskiego, mieści się Ośrodek Terapii Uzależnień "Szansa" (fot. Michał Skroboszewski)
We wtorek informowaliśmy o planowanym zamknięciu Ośrodka Terapii Uzależnień „Szansa”. "Wiadomość pozornie taka jak wiele innych - w końcu przyzwyczailiśmy się ostatnio do tego, że jakaś instytucja kończy działalność, inna się pojawia, brak pieniędzy, brak ludzi…A jednak jest to wiadomość wyjątkowa, powodująca konieczność bicia na alarm i podjęcia szybkich, skutecznych działań" - napisała do nas Ewa Malanowska. 
Nawet jeśli uważacie, że problem uzależnienia nie dotyczy Was - mylicie się. Być może sami nie nadużywacie środków psychoaktywnych, ale rozejrzyjcie się dokoła. Idę o zakład, że macie znajomych, którzy mają z tym problem, znajomych, którzy wychowywali się w rodzinie, w którejś ktoś pił alkohol, znajomych, którzy nałogowo uprawiają hazard, koleżankę, której mąż stosuje wobec niej przemoc po wypiciu paru głębszych? Nie znacie takich? W takim razie na pewno oglądacie telewizję i niejednokrotnie byliście wstrząśnięci doniesieniami o tym, że ktoś maltretuje dziecko, molestuje nieletniego lub spowodował wypadek samochodowy ze skutkiem śmiertelnym pod wpływem alkoholu.
   Nie oszukujmy się. Problem picia, stosowania narkotyków, nałogowego hazardu i innych uzależnień jest znakiem naszych czasów. Nie wytrzymujemy tempa, nie umiemy skutecznie radzić sobie z problemami, depresją. Często stosujemy „lekarstwa” w postaci używek.
   Takie osoby znajdowały ratunek właśnie w „Szansie”. Błędem byłoby sądzić, że była to tylko zwykła poradnia. Nie. To był azyl. Wiem to, bo jakiś czas pracowałam tam wolontaryjnie jako psycholog. Przede wszystkim pracownicy "Szansy", a głównie jej pomysłodawca, twórca i szef - Bogusław Mikulski,  to osobowość na miarę - nie przesadzając - Jerzego Owsiaka. Zapalony propagator idei trzeźwości, profesjonalny terapeuta i pomocna dłoń dla wszystkich, którzy tej pomocy szukają. Własnymi siłami przystosował, wyremontował pomieszczenia, w których stworzył azyl dla setek osób, którzy przewinęli się przez „Szansę” od początku jej trwania. Jak mówią sami pacjenci: "'Szansa' uratowała mi życie” „ "'Szansa' pozwoliła mi znów poczuć się człowiekiem”, „Tylko tam znajdowałem zrozumienie i przystań, zanim stanąłem znów na nogi”. W „Szansie” nikt nikogo nie ocenia, nie wyklucza, każdy nowo przybywający pacjent witany jest z szacunkiem i pełnym zrozumieniem dla jego problemów, otrzymuje skuteczną pomoc.
   O problemach ludzi uzależnionych, wykluczonych, złamanych przez życie mówi się mało. Tacy ludzie nie prezentują się dobrze w opracowaniach miejskich, źle wyglądają na ekranie telewizora. Ale oni są. Są ich rodziny, które nie radzą sobie z uzależnieniem bliskiej osoby. Wiemy, że miasto boryka się z różnego rodzaju innymi potrzebami, problemami, ale zaręczam wam: problemy będą się mnożyć, jeśli zabierzemy możliwość poszukiwania skutecznej pomocy w sprawach najpoważniejszych.
   Jako psycholog codziennie niemal mam do czynienia z pacjentami, których problemy mają początek w alkoholu, narkotykach. Nie chcę sobie nawet wyobrażać, co stanie się, gdy uniemożliwimy ludziom chorym dostęp do skutecznej i profesjonalnej terapii, systemowej terapii, takiej, jaką prowadzi w "Szansie” grupa świetnych terapeutów.
   Wiadomość o planach zamknięcia "Szansy” to nie jest jeden z wielu codziennych newsów prasowych. To jest alarm. Apeluję do wszystkich, którzy mają wpływ na to, by „Szansa” działała, do władz miasta, radnych, organizacji pozarządowych - dajcie „Szansie” szansę!
Ewa Malanowska

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Zgadzam się z każdym słowem. "Szansa" to nie jest zwykła przychodnia czy klub, to szansa na lepsze życie dla wielu osób i ich rodzin.
zaniepokojona (2019.01.30)

info

42  
  1
Ewa Twoje zaangażowanie w sprawę "Szansy" to aktualnie bardzo potrzebne działanie, dziękuję Ci za to i pozwól że podpiszę się oburącz pod popełnionym przez Ciebie tekstem. Ośrodek Szansa, od kilkunastu lat jest bardzo ważną profesjonalną instytucją w leczeniu osób borykających się z różnymi problemami natury psychologicznej. Moi pacjenci także korzystają z terapii w Szansie, dla wielu z nich zespół Bogdana Mikulskiego był " ostatnią deską ratunku". Potrzebna jest płynna kontynuacja bowiem każdy dzień w procesie terapii uzależnień jest na "wagę złota". Mam nadzieję że Pan Prezydent i Jego doradcy a także wszyscy zainteresowani sprawami zdrowia Elblążan znajdą optymalne rozwiązanie - powtarzam dla PŁYNNEJ KONTYNUACJI leczenia wielu pacjentów i ich rodzin.
BartoszS (2019.01.30)

info

32  
  1
Wróbel to jest gość ,tak zdemoluje miasto że po ruskich wstaliśmy z kolan ,a po nim jedyne co zostanie to wszechobecna patologia ,społeczna,ekonomiczna i gospodarcza.
(2019.01.30)

info

16  
  8
Większość chla z wyboru i nie zamierza tego zmieniać, nawet jeśli po leczeniu czekało by ich lepsze życie. Pasuje im życie w roli zwyrola.
ngng (2019.01.30)

info

5  
  29
Popieram. Jedna z niewielu szlachetnych organizacji pomagająca ludziom w trudnej sytuacji.
(2019.01.30)

info

31  
  1
ngng - tobie też potrzebna jest pomoc szczególnie psychiatry a skoro gardzisz tak ludźmi to przydałoby ci się jakieś odizolowanie od społeczeństwa w ośrodku zamkniętym
Rebus. (2019.01.30)

info

19  
  1
Dziekuje Ewa. Pozdrawiam z Anglii.
Pacjent (2019.01.30)

info

13  
  1
Ech, ci pacjenci... :)
Suweek (2019.01.30)
Elbląg traci następną szansę. Stacza się po równi pochyłej. Pewnie placówka zostanie przeniesiona do Olsztyna.
(2019.01.30)

info

16  
  1
A w Olsztynie są 4 ośrodki terapii.
Jaca (2019.01.30)

info

12  
  0