A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
A moim zdaniem to powinienieś sie podpisać dupku. Dzięki moim metodom pracy dzieci z wiejskiej szkoły zaczęły wyjeżdżać na konkursy przedmiotowe i nawet je wygrywać. Przełamały wiele barier. Fakt, że było ich kilkoro, ale zanim tam pracowałem, nie dokonało tego żadne dziecko. Więc wiem, że takie metody się sprawdzają. A kim ty w ogóle jesteś śmieciu, że piszesz takie rzeczy o mnie? Jakimś zakompleksionym "gorszym"?
Odchudzajcie się i wierzcie w Ewangelię.
W trakcie ostatniej sesji Rady Miejskiej... Dzieła wybrane z posiedzeń RM Elbląg!?! Reszta nas nie dotyczy?!?
Zaraz, zaraz, jeśli się nie mylę to Zespół Szkół Katolicki w Elblągu jest szkołą publiczną, czyli utrzymywaną przez miasto. Rodzice nie płacą tam "czesnego" (w szkołach publicznych nie może być czesnego- rodzice płacą niby tylko za dodatkowe lekcje). Zasady rekrutacji nie są jasne, przyciśniety do muru pijar stwierdził, że owszem jednym z kryteriów może być zamożność rodziców. W rezultacie rodzice płacą nie 300 a 150zł. miesięcznie (w gimnazjum). To dopiero jest przekręt!
mnie intryguje i oburza właściwie jedna sprawa - jak to się mogło stać w publicznych szkołach, że ludzie, którzy powinni świecić przykładem dopuszczali do tego, aby dyskryminować dzieci ze względu na staus finansowy rodziców- bogaci, to na 8-mą, jak biedni - to na zmiany, tak jakby mieli prawo do decydowania, kto może uczyć się dalej i w lepszych warunkach, a kto powinien skończyć jak ich rodzice. Jest takie słowo- sku...syństwo, przepraszam, ale krew mnie zalewa.
Niestety nie ma już Zespołu Szkół Katolickich a to i dobrze się składa. Obecnie jest szkoła prowadzona przez Ojców Pijarów, szkoła z wielkimi tradycjami. Czesne w wysokości 150,-zł jest w gimanzjum ale zakres zajęć też jest o wiele większy, maluchy ( klasy 1-3 ) płacą 50,-zł , klasy 4-6 - 100zł. Maksymalna ilość dzieci w klasie 24 osoby. Jednym z nielicznych warunków jest to aby dzieci kształtowane były w wierze katolickiej, zamożność rodziców niewiele ma z tym wspólnego. Oczywiście jak mnie nie stać posyłam swoje dzieci do szkoły 1000-lecia np 19 -stki. życzę powodzenia w wychowywaniu i kształceniu dzieci.
do WNERWIONEGO, ZATROSKANEGO I JESZCZE TAM KOGOŚ ... tak właśnie rodzi się plotka podż(rz)egaczka...a na jakiej podstawie wypisujecie takie bzdury że niby jedni na 8 a inni na 12?? proszę mi wskazać szkołę, klasę itd. ja wiem że jest po równo dziecko z SP. Nr1 z tej niby lepszej klasy ma na 12 i to wiem na pewno. tak jak ktos wyżej wspomniał, obłuda dzieje się na GÓRZE która niby potępia "pod pubiczkę" i przed wyborami a sama posyła na dodatkowe zajęcia...pieniacze toczciee pianę dalej a niedługo wasze dzieci, które równiez korzystają z dóbr zakupionych ze składek od tych bogatszych będą siezdzieć w ławkach sprzed wojny ... bo rząd prawy niby i sprawiedliwy ale w zaangażowaniu finansowym to sam nierychliwy
W SP 1 dzieci z klas społecznych być może mają na godz.12 do szkoły, ale w SP 16 mają na 8.00 lub na 8.45. W tej szkole liczą się tylko klasy"a" . Tam w dalszym ciągu inne klasy mają zajęcia do póżnych godzin popołudniowych. Może wydział edukacji wreszcie zajmie się niesprawiedliwym planem lekcji w tej szkole!!!
Do rodzica: Zgadzam się z tobą! W SP 16 klasy"a" zawsze były inaczej traktowane!!! To niesprawiedliwe, że dzieci z klas społecznych mają zawsze na rano!!! Dokładnie sprawdziłem plan zajęć dzieci moich sąsiadów i za przeproszeniem" coś mnie trafia" kiedy moje dziecko kończy lekcje póżnym popołudniem, a sąsiadki ma zawsze na rano. Mam nadzieję, że ulegnie to zmianie i dzieci z klas społecznych też będą zaczynać lekcje o 12.45.
w takim razie konsekwencje powinny być wyciągnięte wobec danej szkoły a nie wobec wszystkich. odpowiedzialność zbiorowa czy jak ktoś woli kolektywna to chyba niechlubny relikt minionych czsów. a zasada wszystkim po równo już kiedyś obowiązywała, jeżeli to komuś odpowiada to proszę bardzo, ja chcę mieć prawo wolnego rynku i wyboru a nie wrzucania wszystkich do jednego wora i zabraniania mi płacenia za dodatkowe zajęcia dziecka ... jeżeli ktoś kupuje w sklepie salceson a ja mam ochotę na szynkę to zapewne powinnam z niej zrezygnować bo tamtej osobie będzie przykro....poza tym nie czarujmy się że kiedyś nie było podziałów bo tak naprawdę istniały tylko pod inną postacią...klasy "a" i "b" były zawsze tymi lepszymi a "c" i "d" wiadomo..więc cóż takiego się zmieniło