19
30.12.2018

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
" Dzieci niepełnosprawne też zasługują na kochający dom " jak każde dziecko na tym świecie. Niestety nie zawsze tak jest.
pampi-ZAWADA (2018.12.30)
Cudownie pani Magdaleno! Gratuluję odwagi, to wspaniałe z pani strony pokazać piękno serca dla niepełnosprawnych. Z niecierpliwością czekam na możliwość kupienia książki!!! Pozdrawiam...
MCz (2018.12.31)

info

9  
  1
Coś mi się przypomniało, że aż zacytuję "Czasami dobrzy ludzie pokryci są tatuażami. A czasem najgorsi jakich spotykasz, chodzą co niedzielę do kościoła". Nie znasz, nie oceniaj. Bądź mocny nie zza blasku monitora a w życiu. Magda to wielka kobieta. Znam ją osobiście i nade wszystko chylę czoło przed nią. Na pewno wspomogę w wydaniu książki.
Dziara (2018.12.31)
Zawsze można zostać rodziną zastępcza :) Ty również. Pomożesz? Ja pomogłam akurat temu, któremu żaden człowiek nie chciał wtedy pomóc
Magdalena M. (2018.12.31)
Dziękuję za miłe słowa :)
Magdalena M. (2018.12.31)
Nie do końca rozumiem przekaz wypowiedzi. Dla jednych normalnością jest życie w rodzinie niezależnie od tego co funduje nam rząd a dla drugich posłanie chorych dzieci do placówek. Ja marzę by to drugie było jak najmniej praktykowane.
Magdalena M (2018.12.31)
God bless and happy new year
DTrump (2018.12.31)

info

1  
  0
Skoro "w internecie jest wiele stron i historii poświęconych adopcji dzieci zdrowych", to dlaczego pani w tej formie nie chce jej opublikować, dla jak to ujęła, jak najszerszego grona odbiorców? No tak, bo to marzenie, marzenie wydania książki - czyli inwestycja. Proponuję zaciągnięcie kredytu na ten cel - 7350zł. Koszt zakupu po publikacji to zapewne ok 49.90zł x 1000= 49.90zł. Uzyskany ZYSK ok. 42.550zł na pewno wystarczy na koszty manipulacji i oprocentowanie. Pozdrawiam Alanka
oxx (2019.01.08)
Wezmę kredyt jak mi bank da. Dodam, żaden nie chce ze mną rozmawiać bo nie pracuję, mam tylko świadczenie na chore dziecko. Wydanie książki jest moim marzeniem. Niech się spełni. Dodatkowo artykułów o Alanku jest sporo. Nie chcesz pomóc nie rób tego. Ja pomagam Alanowi spełniać marzenia, może ktoś zechce pomóc spełnić i moje. No chyba, że nie mam prawa do marzeń. To w jakiej formie pomagam innym dzieciom, nie Tobie autorze komentarza oceniać. Zawsze możesz wejść w moje buty. Skąd pewność, że uzyskane środki ze sprzedaży nie przeznacze na ratowanie chorego dziecka? Jeśli to tak dochodowy biznes wydanie książki zrób to a nie zaglądaj mi w kieszeń. Pozdrawiam.
M. M (2019.02.07)