Dlaczego pod Pasłękiem zginął pilot?

45
07.11.2018
Dlaczego pod Pasłękiem zginął pilot?
(fot. Michał Skroboszewski)
Dlaczego zginął 33-letni pilot, który w lipcu rozbił się MIG-29 na polu pod Pasłękiem? Czy nie miał szans uratować życia, bo chałupniczo produkowane są części zamienne do samolotów? - odpowiedzi na te i wiele innych pytań próbują znaleźć dziennikarze Onet.pl, publikując wyniki swojego śledztwa. 
Przypomnijmy, że do tragedii pod Pasłękiem doszło w lipcu tego roku. Zginął 33-letni Krzysztof Sobański, pilot MiG-29, który przed śmiercią uratował prawdopodobnie wiele istnień ludzkich, nie dopuszczając do tego, by maszyna rozbiła się na terenie zabudowanym. Pilot zdołał się katapultować, ale niestety nie przeżył, bo - jak piszą dziennikarze Onet.pl Edyta Żemła i Marcin Wyrwał - nie otworzył się spadochron, a fotel katapultowy nie oddzielił się od pilota. 
   Komisja Badania Wypadków Lotniczych nadal pracuje nad protokołem dotyczącym przyczyn tragedii. Dziennikarze Onet.pl dotarli do wielu byłych pilotów, którzy opowiadają o tym, co mogło być przyczyną wypadku. 
   
   Obszerny tekst na temat tragedii pod Pasłękiem i stanu polskiego lotnictwa wojskowego przeczytacie dzisiaj w Onet.pl
.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Dziennikarzyna już widzę nawet samodzielnie napisać nic nie potrafi... trzeba było w ogole dac link do sronetu...
kreciol (2018.11.07)

info

22  
  18
Bez waszej pomocy mogę to sobie przeczytać. Żenada.
rolio (2018.11.07)
@rolio - Na tym polega prasówka, czyli przegląd prasy. Dziennikarze Onet. pl prowadzili śledztwo, o jego wynikach napisali, dlatego to cytujemy w odpowiednim dziale. I tyle w temacie.
redaktor (2018.11.07)
Proszę się przyjrzeć bliżej sytuacji zwolnień w policji a dokładniej w Elblągu. Ludzie w słuchawkach słyszą, że nie ma kto przyjechać do interwencji albo czeka się ponad godzinę na przyjazd policji. Jak tak dłuzej potrwa to w Polsce zapanuje anarchia albo będzie wojsko na ulicach
(2018.11.07)
No kto odpowiada? Myślę, że dowództwo naczelne - nakazując nocne loty wadliwego samolotu (niedopilnowane kontrole). (Jak jest wypadek w firmie budowlanej odpowiada szef). No ale teraz mamy "dobre" dowództwo, to nie będzie odpowiadać, bo jest dobre i tyle.
(2018.11.07)

info

8  
  5
"albo będzie wojsko na ulicach" - może o to chodzi?
(2018.11.07)
Dlatego redaktorzyno skonczyles w zadoooopiastym pseudoportaliku, z takim podejściem do pracy, ciesz się i z tego ...
kreciol (2018.11.07)
@kreciol - Jest mi niezmiernie miło, że cieszy się Pan/Pani moim szczęściem. Wzruszyłem się. ..
redaktor (2018.11.07)
Tylko nie popsusc misiu w galoty...
kreciol (2018.11.07)
Artykuł ONET długi, ale wygląda na rzetelny, pomimo tego, że jednym z autorów jest p. Żemła, która z lubością atakuje MON po zmianach w 2015 r. Tutaj jednak jasno wykazano, że remonty feralnego fotela K-36 nastąpiły w 2011 roku, kiedy to szefami MON byli najpierw Bogdan Klich, a potem Tomasz Siemoniak. .. Czy ta wojskowa katastrofa doczeka się porządnego śledztwa i wyjaśnienia wszystkich nieprawidłowości, a przede wszystkim pociągnięcia do odpowiedzialności winnych? Inny wojskowy lot, z 10 kwietnia 2010 roku wciąż czeka na wyjaśnienie. Jesteśmy to winni obu ś. p. pilotom - Arkadiuszowi Protasiukowi i Krzysztofowi Sobańskiemu.
JW2980 (2018.11.07)