Adam Nocoń: Każdy mecz o życie

24
03.10.2018
Adam Nocoń: Każdy mecz o życie
- Kiedy przychodzę do nowej drużyny, to przede wszystkim zwracam uwagę na „pięty achillesowe” zespołu. W przypadku Olimpii to jest obrona i atak - mówi Adam Nocoń, trener Olimpii Elbląg (fot. Anna Dembińska)
- Trzeba zdobyć punktów ile tylko się da, żeby na koniec roku nie było dużej różnicy pomiędzy Olimpią a zespołami, które będą walczyć o drugoligowy byt – mówi Adam Nocoń, nowy trener Olimpii Elbląg. Jak widzi najbliższą przyszłość zespołu? O tym w naszym wywiadzie. 
- Oglądał Pan pucharowy mecz ze Śląskiem Wrocław z trybun, prowadził pan Olimpię w spotkaniu ze Zniczem Pruszków. Jakie wnioski?
   
- Jeżeli chodzi o Śląsk Wrocław, to trudno oceniać grę Olimpii, bo jednak był zespół z ekstraklasy. Różnica w grze była spora, ale nie można było spodziewać się niczego innego. To jednak był zespół grający dwie klasy rozgrywkowe wyżej. Jeśli chodzi o mecz ze Zniczem, to na pewno widziałem duże zaangażowanie, zdyscyplinowaną momentami drużynę, ale mimo wszystko nie zdołaliśmy dowieźć zwycięstwa. Zdarzały się błędy, były też momenty braku płynności w grze, jeżeli chodzi o operowanie piłką. Ale wywozimy punkt z trudnego terenu po tej serii porażek. Ja nie jestem cudotwórcą - drużyna musi mieć czas na podniesienie poziomu.
   
   - Czego brakuje Olimpii? Widzimy zaangażowanie, widzimy progres w grze. Tylko punktów nie dostrzegamy.
   
- Na pewno jedną z przyczyn są kłopoty kadrowe. Kontuzje podstawowych zawodników muszą mieć wpływ na taką, a nie inną grę zespołu. Kontuzjowani są Krzysztof Pilarz, Tomasz Persona, Michał Kiełtyka, teraz wypadł Anton Kolosov.
   
   - Od czego zacznie Pan proces odbudowywania zespołu?
   
- Statystyki pokazują, że tej drużynie brakuje wszystkiego po trochu. I wszystko trzeba poprawić i najważniejsze – zdobywać punkty. Moment nie jest łatwy: mało punktów, niezadowalający bilans bramkowy, duża liczba porażek. Ale plus dla drużyny, że podniosła rękawicę w Pruszkowie. Zawodnicy byli bardzo blisko sukcesu w postaci trzech punktów. Udało się przerwać serię porażek.
   
   - Jedna sprawa to mała liczba punktów, a druga – mała liczba meczów do rozegrania: dziewięć spotkań w rundzie jesiennej. Runda wiosenna to tylko 13 meczów. Już jesienią nie można stracić kontaktu z zespołami walczącymi o utrzymanie.
   
- Dobrze pan powiedział. Trzeba zdobyć punktów, ile tylko się da, tak żeby na koniec roku nie było dużej różnicy pomiędzy Olimpią a zespołami, które będą walczyć o drugoligowy byt. Przerwa zimowa jest długa i wtedy można robić jakieś korekty. Wtedy też można odpowiednio przygotować zespół i wiosną powalczyć o utrzymanie. Przed nami jeszcze 9 meczów jesiennych i w każdym spotkaniu musimy grać o wszystko. W każdym spotkaniu zespół musi oddać serducho, bo każdy mecz jest o życie. Jesteśmy tego świadomi i musimy wyjść z tej sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy obronną ręką.
   
   - Znał Pan jakichś zawodników Olimpii wcześniej?
   
- Kilku. Michał Fidziukiewicz grał na Śląsku, znam Tomasza Personę. Z Olimpii Grudziądz kojarzę Tomasza Lewandowskiego. No i Krzyśka Pilarza. Ze Śląska na Mazury to jest jednak daleko, zawodników z tych stron raczej nie kojarzę.
   
   - Zaskoczony jest trener taką pozycją Olimpii w tabeli?
   
- Ciężko to ocenić. Drużyna niemal przez całą rundę przegrywa mecze i pozycja w tabeli jest tego odzwierciedleniem. Przegrywają mecze od początku sezonu. Mogę być zaskoczony tylko w tym kontekście, że wcześniej Olimpia była w czołówce II ligi. W ubiegłym sezonie walczyła przecież o awans do I ligi.
   
   - Przewiduje trener jakąś rewolucję, czy zmiany będą raczej ewolucyjne?
   
- W tej chwili najważniejsze jest, żeby kontuzjowani zawodnicy się wyleczyli. Nie możemy też dopuścić do dalszych ubytków w składzie z powodu kontuzji. Najważniejszy jest ten moment sezonu. W tej chwili nie można mówić o zimie, rewolucji kadrowej. Teraz najważniejsze jest zdobywanie punktów – jak najwięcej do końca rundy, żeby myśleć o utrzymaniu.
   
   - Olimpia na razie nie gra źle, ale nieskutecznie. Co jest potrzebne do tego, aby już teraz zdobywać punkty?
   
- Muszą strzelać bramki i tych bramek nie tracić. To jest jedyna recepta na sukces i nad tym będziemy pracować na treningach.
   
   - Będą jakieś zmiany w treningach? W mikrocyklu?
   
- Nie. Trenujemy codziennie. Wiadomo, że każdy trener zwraca uwagę na coś innego, na inne aspekty.
   
   - Na co Pan zwraca uwagę?
   
- Kiedy przychodzę do nowej drużyny, to przede wszystkim zwracam uwagę na „pięty achillesowe” zespołu. W przypadku Olimpii to jest obrona i atak. Jak zespół słabo gra w obronie, to pracujemy nad obroną. Jak nie strzela bramek, to pracujemy nad skutecznością. Dla mnie ważne jest, żeby zawodnicy w tej chwili tworzyli kolektyw na boisku i poza nim. We wszystkich meczach muszą walczyć tak, jak ze Zniczem w ostatnią sobotę.
   
   - Z meczu ze Zniczem jest Pan zadowolony, zadowolony średnio, niezadowolony?
   
- Zadowolony średnio. Jak się na wyjeździe prowadzi 1:0 i traci się to zwycięstwo przed końcem, to jakiś niedosyt pozostaje.
   
   - Jaki cel Pan sobie założył, żeby móc w grudniu powiedzieć, że sytuacja jest w miarę dobra?
   
- Musimy zdobyć jak największą liczbę punktów. Tak, żeby utrzymać kontakt z zespołami, które również walczą o utrzymanie.
   
   
Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg
Sebastian Malicki

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Nie walczyć nie trenować olimpia nie musi panowac
ZIELASZ (2018.10.03)

info

10  
  21
Trzymamy kciuki Adaś N. Również trzy mamy punkty po każdym meczu
Pijak z prostej (2018.10.03)

info

16  
  4
Panie trenerze Elbląg to nie Mazury.
Eg (2018.10.03)
Szkoda, że nie Mazury. Latem brakowało mi tu jeziora lub kilku jezior w upalne dni. A basen na Spacerowej zarasta zielskiem.
BEZ ŚCIEM proszę (2018.10.03)
I tak dobrze że nie umieścił Elbląga gdzieś na Podlasiu. Byli kopacze z tamtej epoki nie należą do intelektualnych orłów.
(2018.10.03)

info

6  
  9
Mówi się że olimpia ma się połączyć z Concordia i ksiądz. O tym wie już dawno... Ale ja nic nie mówiłem....
Pleban (2018.10.03)
Taaa i co będzie?? ZKS Concordia?? Czy MMKS Olimpia?? Jeśli Pan Adam nie ogarnie Olimpii to w obecnym czasie Concordia rozjechała by naszych do 0 a ile?? To zależy jak im by się chciało, ale nawet koło 5 by nam wsadzili. Niestety, trzeba się pozbierać po wiosennej wyprzedaży i jesiennych kastingach.
Tylko ZKS (2018.10.03)
A co to niby jest ta wasza ekstraklasa? Ta cała liga to jakaś pomyłka!!! Nigdy nic nie zdobyli i nie zdobędą a wy psioczycie na chłopaków z Olimpi
Kierownik (2018.10.03)

info

6  
  5
Juz zaczyna sie hejt obsmarkanców
(2018.10.03)

info

12  
  2
A dlaczego nowy trener nie odniósł się do "pracy" dokooptowanego / nie wiadomo przez kogo / pana Wierciocha? Chyba "kariera" tegoż pana dobiegła końca razem z trenerem Borosem?
wirek (2018.10.03)

info

10  
  6