A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Nie chcę reklam w kinie ! Płacę za film a nie za reklamy
Są trzy prawdy: świento prawda, tys prawda i gówno prawda. Nie ma się co za bardzo podniecać we wszystkich środowiskach jak i w kościele występują patologie, ponieważ ma na to wpływ czynnik ludzki. Z drugiej strony nie ma co robić z tego sensacji, ponieważ ludzie od dawna mają tego świadomość. Reżyser zwyczajnie wybrał jeden z kontrowersyjnych tematów, aby po raz kolejny zaistnieć i zarobić na bezrefleksyjnych odbiorcach. Popatrzcie na zachód ludzie odeszli od kościoła i teraz islam narzuca im swoje.
Ludzie się podniecają tym filmem jakby mieli się dowiedzieć z niego jakiejś sekretnej prawdy, a tymczasem to jest zwykły film fabularny a nie żaden dokument. Fantazja reżysera na podstawie ogólnodostępnych faktów. Ale skoro społeczeństwo jest tak głupie, że często utożsamia aktorów z bohaterami seriali to nie ma się czemu dziwić. ..
bardzo dobry film, warto zobaczyć, czekam teraz na nowy film tego reżysera, ma być o członkach Platformy Obywatelskiej, knajpy, wóda, ruj, fupa i kamieni kupa
@Fiszbina - Ja przez reklamy często czekam na wydanie dvd/br, nie nawidzę reklam podobnie jak ty. PRZEZ REKLAMY DO KINA CHODZĘ RZADZIEJ
Kocham komentarze w stylu: "to przecież tylko ludzie", ale jak co do czego, to chwalą się: "obdarzeni przez Boga", "wybrani przez Boga", "powołani przez Boga", zapytam więc, czy Bóg wybiera też takie osoby, krzywdzące ludzi, takie patologie? Wychodzi, że Bóg z zawodem księdza ma jednak niewiele wspólnego?
Idąc tokiem myślenia po obejrzeniu filmu teraz po obejrzeniu filmu " Katyń" i innych podobnych powinniśmy zabrać się za wieszanie wszystkich komunistów lewaków którzy nadal wierzą w ideologię czerwonych?
kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień
W Katyniu ginęli zwykli ludzie, a tu chodzi o tych podobno wybranych przez Boga.
Do autorów emocjonalnych wpisów o tym jaki ten film dobry/zły: A może po prostu posłuchajcie co o filmie mówi Jacek Międlar, który KK poznał od środka.