Na wiadukt wjechały ciężarówki, mieszkańcy pojadą nim w październiku
40
24.09.2018
(fot. Anna Dembińska)
- Na początku października oddamy wiadukt do użytku mieszkańcom – zapowiada prezydent Elbląga Witold Wróblewski. Dzisiaj odbyły się próby obciążeniowe nowo wybudowanego obiektu. Zobacz aktualne zdjęcia.
Dzisiaj na wiadukt, nasyp i drogi dojazdowe wjechały załadowane ciężarówki, by specjaliści mogli sprawdzić, czy parametry obiektu założone w projekcie budowlanym są zgodne z rzeczywistością. - Każda ciężarówka jest załadowana do masy 32 ton. Będziemy prowadzić zarówno pomiary dynamiczne, podczas których pojazdy będą przejeżdżać przez wiadukt, jak i statyczne – wyjaśnia Michał Wolszon, kierownik robót mostowych w firmie MTM, wykonawcy wiaduktu. - W zasadzie swoją pracę już kończymy. Obecnie trwają prace porządkowe i zagospodarowanie terenu wokół – dodaje Radosław Marczak, kierownik budowy. - Co było najtrudniejsze? Skoordynowanie w czasie wszystkich branż, związanych z tą inwestycją. Termin był szalony, bo mieliśmy rok na wykonanie. Pogoda nam sprzyjała, dzisiaj nie sprzyja – żartował.
Prace mają się zakończyć do 30 września, wykonawcę czekają jeszcze odbiory techniczne, po których wiadukt będzie oddany do użytku. - Stanie się to na początku października. Wtedy mieszkańcy zobaczą różnicę, między tym co było wcześniej a jest teraz – zapowiada prezydent Witold Wróblewski, który po raz kolejny odniósł się do kosztów budowy wiaduktu. - Podtrzymuję to, co mówiłem już tyle razy. Wiadukt z drogami dojazdowymi kosztował 35 mln złotych, z czego prawie połowę stanowi dofinansowanie z funduszy unijnych i od ministerstwa infrastruktury. To jest prosta matematyka. Nie wiem, kto rozpuszcza informacje, że inwestycja jest droższa. Chcę podkreślić, że gdybym za ten wiadukt nie zabrał się na początku kadencji, to dzisiaj cena byłaby o wiele wyższa. Wykonawca mówił sam, że sam wiadukt z drogami kosztowałby nawet 50 mln złotych. Nie wiem, czy wówczas byłby realny. Mamy wiadukt za godziwe pieniądze i to nie zbudowany dla prezydenta Wróblewskiego czy Nowaka, ale dla mieszkańców Elbląga – stwierdził prezydent. Nadal jednak nie wiadomo, czy do skutku dojdzie budowa tunelu pod torami, który miałby służyć pieszym w momencie, gdy PKP PLK zlikwiduje przejazd przez tory kolejowe w ciągu ul. Lotniczej. Dotychczas odbyły się dwa przetargi, ale cena proponowana przez wykonawcę (13 mln zł) dwukrotnie przekracza kwotę oszacowaną przez ratusz. - Jeśli tunel miałby kosztować 13 mln złotych, to jest oczywiście przesada. Ogłosimy trzeci przetarg i jeśli ceny w nim znacznie będą przekraczać szacunki, będziemy rozmawiali z Polskimi Liniami Kolejowymi o zwiększeniu ich udziału w dofinansowaniu tunelu (obecnie to 1,7 mln złotych – red.). Jeśli to się nie uda, jesteśmy przygotowani awaryjnie, by wykonać windy przy wiadukcie, by ułatwić pieszym przejście. Jeśli tunel miałby kosztować 13 mln złotych, to jest oczywiście przesada Ile to rozwiązanie z windami przy nowym wiadukcie miałoby kosztować, na razie nie wiadomo.
Zobacz film z drona, który zrealizowaliśmy kilkanaście dni temu.
Normalnie cztercdziestolatek 50 lat później. Most wybudowany w szybkim tempie, 300 % normy załogi, ciężarówki na moście na obciążenie przęseł i inż Karwowski pod mostem w kasku.
A jeden Pan poseł mówił, że ta inwestycja była zbyteczna. Więc nie ma podstaw do radości. Ponadto zmierzając uczcić w Elblągu prezydenta tysiąclecia jego drużyna pod wodzą pretoriana w radzie miasta torpeduje nazwanie wiaduktu 100 lecie Niepodległości, bo chcą za cenę uznania potrzeby tego obiektu nadać mu imię poległego bohatera prezydenta. I tak staczamy się do dna.
"Elbląscy urzędnicy szacują, że budowa wiaduktu i dróg dojazdowych pochłonie łącznie ok. 26 mln zł". http://dziennikelblaski.pl/359454,Umowa-podpisana-bedzie-wiadukt-na-Zatorze.html
Wiadukt jakże nieprzyjazny przede wszystkim pieszym, bo na przejście podziemne będzie pogwizdac. Aż się prosilo żeby zrobić zejście z wiaduktu na peron. Czy myślenie aż tak boli? Tvn turbo absurdy drogowe już ręce zaciera, taaak materiał będzie.