W związku z nowelizacją ustawy o Sądzie Najwyższym od 4 lipca w stan spoczynku przechodzą sędziowie, którzy przekroczyli nową granicę wieku emerytalnego (65 lat) i nie złożyli wniosku o możliwość dalszego orzekania do prezydenta Andrzeja Dudy. Ta kwestia dotyczy 27 sędziów SN, z których 16 złożyło wymagane wnioski (niektórzy powołując się bezpośrednio na konstytucję, niektórzy na znowelizowaną ustawę), pozostała jedenastka na mocy nowej ustawy powinna przejść od środy (4 lipca) na emeryturę. Wśród nich jest dotychczasowa I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf, która uważa nowe przepisy za niekonstytucyjne.
To właśnie głównie o Małgorzatę Gersdorf toczy się polityczny bój. Opozycja zarzuca partii rządzącej złamanie konstytucji, która I prezesowi SN wyznacza sześcioletnią kadencję. W przypadku Małgorzaty Gersdorf upływa ona 30 kwietnia 2020r.
Dziś wieczorem pod sądami w kilkudziesięciu miastach Polski pikietowały osoby, broniące niezależności Sądu Najwyższego. W Elblągu było to około stu osób.
- Jak na tak liczne miasto, jest nas garstka, ale cieszę się, że jest nas coraz więcej – mówił Tadeusz Kawa, jeden z organizatorów pikiety.
Pikietujący po raz kolejny wskazali na łamanie konstytucji i zagrożenia z tym związane. - Dziś jest dzień żałoby. Dziś umiera konstytucja – mówił senator Jerzy Wcisła.
Nie był on jedynym politykiem, którego można było spotkać pod Sądem Okręgowym. Na plac Konstytucji przyszli m.in. elbląscy radni i wiceprezydent Janusz Nowak - Jestem tu prywatnie. Trzeba zamanifestować swój sprzeciw przeciwko psuciu państwa, łamaniu konstytucji, arogancji władzy, lekkomyślnemu traktowaniu prawa i obywateli – mówił Janusz Nowak.
Do zebranych przemawiał m.in. wiceprezydent Janusz Nowak (fot. AD)
Jak rozwinie się sytuacja z Sądem Najwyższym? Sędziowie SN zapowiedzieli, że 4 lipca stawią się pracy. W podjętej kilka dni temu uchwale 63 członków Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN stwierdziło, że zgodnie z konstytucją kadencja Małgorzaty Gersdorf kończy się w 2020 r.
Sama I prezes SN wybiera się na urlop, a jako swojego zastępcę wyznaczyła Józefa Iwulskiego, prezesa Izby Pracy SN. Tego samego sędziego na p.o. I prezesa SN wyznaczył prezydent Andrzej Duda. Co ciekawe, Józef Iwulski jest starszy od Małgorzaty Gersdorf i zgodnie z nową ustawą powinien przejść na emeryturę. On jednak przesłał wniosek o możliwość dalszego orzekania do prezydenta powołując się bezpośrednio na konstytucję, a nie na nowelę ustawy.
Jednocześnie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ma ocenić, czy Polska spełnia kryteria kraju praworządnego. A organizatorzy protestów zapowiadają kolejne pikiety w obronie sądów.