A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Pewnie chodzi Ci o kaktusa w doopie! No i niech Ci tam wyrośnie.
Zabrzmiało to jak odpowiedź papieża Jana XIII gdy ho zapytali ile osób pracuje w Watykanie? Odpowiedział spokojne: myślę że połowa ????
@ziom - no widzisz a ciebie nie przyjęli i taki talent się marnuje wykształcenie zawodowe, umiejętności brak a aspiracje dyrektorskie som a tu dziupa dzimna kazali łopatą machać a pan nie po to zawodówkę kończył żeby teraz fizycznie pracować
Pewnie i tak auta nie masz bo nie masz pieniedzy...
czytaj po trzezwemu
Wystarczy pomyslec,ale niektorych myslenie boli.Wczoraj jadac z Gdanska na wysokosci Nowego Dworu Gd. na budowie s7 identyczna sytuacja z rozladunkiem .Samochod stoi na piachu,kola jednej strony ciezarowki na krawedzi piaszczystej skarpy i paka uniesiona do pionu.w momencie wyladunku nadmiernie pochylona byla w kierunku przebiegajacej 4m obok jezdni.W tym przypadku na szczescie sie nie przewrocila.Dobrze,ze glaby zabijaja siebie,a nie niewinnych ludzi.Kierowca zawodowy jest uczony na kursie na temat przewozu,zabezpieczenia ladunku,itp.
Nie pisz takich pierdół jeśli nie wiesz jak było! Kierowcą, prawie przeciętny ma pół walczy o życie. Próbował ratować sytuację, gdy podczas wyładunku auto zaczęło zapaść się na miękkim gruncie.
Pracownicy budowy, nie znający się do końca na zasadach wyładunku ciężkiej wywrotki, zażyczyli sobie rozładunek w określonym przez siebie miejscu. Teren ten okazał się zbt miękkim. Teraz, gdy nie wiadomo czy główny świadek-kierowca przeżyje, wymyśla się inne wersje. Kierowca wywrotki próbował ratować sytuację. Czy odpowiedzialnego za to zdarzenie pracownika budowy ruszy sumienie?