UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Kopanie cieśniny przyniesie tylko chwilowe ożywienie i to niekoniecznie dla Elbląga, nie ma obawy aby przy ewentualnej realizacji tego projektu przetargi wygrały elbląskie firmy. Prom, most zwodzony w cieśninie da taką samą przepustowość i zachętę do żeglugowania jak most w Nowakowie i pięć mostów w Elblągu. O utrzmaniu toru wodnego, który zapewniałby żeglugę jednostkom większym niż to co pływa w tej chwili, nie ma mowy. Więc po co?. Odnoszę wrażenie, że głównym argumentem przemawiającym za przekopaniem jest dla niektórych: polityczny "dokopać Rosjanom", a tak naprawdę dorażny udział niektórych elblążan w zarządzaniu, zasiadaniu w różnych komisjach przedsięwzięcia stulecia ( w skali Elbląga oczywiście). Porównywanie do Gdyni świadczy o kompletnej ignorancji. Kopanie cieśniny to portu , którego nie ma i do miasta, które nie ma przemysłu i odpowiedniego układu komunikacyjnego, to byłoby osiągnięcie na skalę światową. To nie to samo, co przed wojną. Gdańsk jest bliziutko i w dodatku jest polskim miastem, pomijając inne argumenty, wymienione już przez moich poprzedników
Hawgh