Co zrobić, gdy pod kimś załamie się lód?

14
23.01.2018
Co zrobić, gdy pod kimś załamie się lód?
(fot. Michał Skroboszewski)
Rzucić szalik, kurtkę lub podać gałąź, a - jeśli jest taka możliwość - to drabinę czy wiosło. Ważne, by do osoby, która wpadła do lodowatej wody podchodzić, a najlepiej podczołgać się po jej własnych śladach i - dbając o bezpieczeństwo własne - próbować ją wyciągnąć na powierzchnię. Takich rad udzielali dzieciom elbląscy strażacy, którzy dziś (23 stycznia) przeprowadzili ćwiczenia na przystani harcerskiej "Bryza". Zobacz zdjęcia.
Nie można stwierdzić jednoznacznie, kiedy lód jest bezpieczny. Przygrzewające słońce, ruchy wody, nawet tzw. cofka to czynniki, które mogą spowodować, że pokrywa stanie się cieńsza i bardziej krucha. Lód, który wczoraj był gruby i wydawał się stabilny, następnego dnia może być zabójczy. Z takim zagrożeniem musi liczyć się każdy, kto stawia kroki na zamarzniętej rzece, stawie lub innym akwenie.
   Lepiej nie ryzykować, ale gdy już jesteśmy świadkami niebezpiecznego zdarzenia - jak się zachować? Dziś (23 stycznia) na terenie przystani harcerskiej "Bryza" elbląscy strażacy dawali dobre rady - w formie pokazów ratownictwa na lodzie - dla małych uczestników półzimowisk. Wycięli w lodzie przerębel, do którego wskoczyli ochotnicy (oczywiście ubrani w specjalne kombinezony) i się zaczęło.
   - Chcemy pokazać i nauczyć dzieci podstawowych zachowań, które mogą wykorzystać, gdy staną się świadkami niebezpiecznego zdarzenia na lodzie - opowiadał na bieżąco brygadier Tomasz Malesiński, dowódca JRG 2 w Elblągu. - Jeśli ktoś wpadnie do zimnej wody to używamy gałęzi, koca, kurtki, szalika lub drabiny, by mu podać. Podejście należy wykonać po tych samych śladach, co poszkodowany. Najlepiej czołgając się. Wcześniej jednak należy wezwać pomoc dzwoniąc pod nr tel. 998 lub 112.
   - Przebywanie w zimnej wodzie z każdą minutą coraz bardziej naraża na utratę zdrowia lub życia - kontynuował strażak. - Lód jest śliski, ręce poszkodowanego mokre i zmarznięte więc sam nie wydostanie się z przerębla. Nawet jeśli nie damy rady go wyciągnąć to może chociaż uda się go utrzymać nad powierzchnią wody do czasu przyjazdu strażaków. W tym celu rzućmy gałąź. Jeśli uda się osobę poszkodowaną podjąć z wody - kontynuował bryg. Malesiński - to wyciągamy ją na brzeg, gdzie ściągamy z niej mokre ubrania i oddajemy swoje. Służby są już powiadomione więc jeśli nawet przez 5-7 minut postoimy bez kurtki to ewentualnie się przeziębimy, ale pomożemy osobie poszkodowanej.
   Strażakom jest łatwiej nieść pomoc, bo dysponują specjalistycznym sprzętem. Mają raki, śruby lodowe, kolce do przesuwania się po lodzie, sanie, a ratownicy wskakują do lodowatej wody w specjalnych kombinezonach.
   Na szczęście, elbląscy srażacy od lat nie odnotowali dramatycznych zdarzeń związanych z załamaniem się lodu.
   - Mamy swoje lodowisko, teraz doszło drugie, otwarte przy ul. Kościuszki, a przy szkołach wylewane są kolejne - mówił bryg. Tomasz Malesiński. - Mieliśmy kilka przypadków załamania się lodu, ale były to nieodpowiedzialne zachowania osób znajdujących się pod wpływem alkoholu, które próbowały, dla szpanu, przejść przez rzekę Elbląg. Kiedyś na Zalewie Wiślanym do wody wpadli rybacy. Jednak przepadków, gdy lód załamał się pod dzieckiem, odpukać, nie pamiętam.
   Dziś dzieci z zainteresowaniem i nieukrywanym podziwem obserwowały pokazy strażaków. Same podejmowały próby ratowania kolegów na "zamarkowanym" na lądzie lodzie i "wykutym" przeręblu. Oby takiej lekcji nie doświadczyły w realnym życiu.
   
A

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Ja bym nagrywał, na youtube by było duże wyświetlań i dałoby się zarobić.
(2018.01.23)

info

4  
  2
Po co łazi jeden z drugim po lodzie. Jak wpadnie jednego debila mniej, cena akcji by wkroczyły sluzby powinni obciążyć poszkodowanego.
(2018.01.23)

info

3  
  6
Winny zawsze ten co łazi po lodzie, wpadnie to na własne życzenie.
(2018.01.23)

info

6  
  2
A co trzeba mieć pod beretem aby na lód włazić i kusić los?! Pamiętacie tragedie w Olsztynie gdzie człowiek poszedł ratować psa pod którym załamał się lód? Pies przeżył właściciel utonął!
Kat.,Na.,Idiotów (2018.01.23)

info

3  
  4
Morsowac ;)
MarcinK (2018.01.23)

info

4  
  0
A tylko strażacy mogą ratować?? Gdzie policja oni nie muszą tego umieć ich jedyne zajęcie to wpisywanie mandatow
3xtak (2018.01.23)

info

1  
  2
Fajna akcja, brawo organizatorzy!!! Bryza znów pełna dzieci, szkoda że nie jest tak codziennnie
łomatko (2018.01.24)

info

2  
  0
Mój syn był na tym pokazie. Jest zachwycony, profesjonalnie przygotowane szkolenie. Brawa dla organizatorów. Szkoda, że nie wspomnieliście(i nie uchwyciliście na zdjęciach), że na koniec jeden ze strażaków rozebrany wskoczył do przerębli, i podobno jeszcze przepłynął pod lodem. To zrobiło największe wrażenie na dzieciakach! Syn opowiadał z wypiekami na twarzy.
lui (2018.01.24)

info

4  
  0
Włodarze a kiedy budowa strażnicy ruszy w Elblągu. Budują na Mazurach a Elbląg to co.
(2018.01.24)

info

2  
  0
Wezwać Kazimierza Wielkiego
truchtacz (2018.01.24)

info

0  
  0



Reklama X