Ma 66 lat i Ironman mu niestraszny

27
21.01.2018
Ma 66 lat i Ironman mu niestraszny
- Kiedyś startowałem w maratonach pływackich i biegowych. Gdy dowiedziałem się, że istnieje coś takiego, jak triathlon, znalazłem informację o zawodach Ironman w Zurychu. To był mój debiut - mówi pan Kazimierz (fot. Michał Skroboszewski)
Niecałe sześć godzin potrzebuje 66-letni Kazimierz Sobolewski, by pokonać dystans 1/2 Ironman (1,9 km pływania, 90 km jazdy rowerem i 21 km biegu). Elblążanin jest jednym z najlepszych zawodników triathlonu w swojej kategorii wiekowej w Europie, a w ostatnim czasie stał się bohaterem dokumentalnego filmu, przygotowanego przez organizatorów największych zawodów w Polsce w tej dyscyplinie sportu.
- Nie jestem gwiazdą – mówi o sobie skromnie Kazimierz Sobolewski. - Nie spodziewałem się, że nakręcenie tak krótkiego filmu wymaga tak długich przygotowań i zaangażowania tak wielu osób. By nagrać minutę podjazdu na potrzeby filmu, musiałem podjeżdżać pod górę w Nadbrzeżu ze 20 razy – śmieje się pan Kazimierz, który stał się bohaterem filmu dokumentalnego, przygotowanego przez organizatorów Enea Ironman 70.3 Gdynia, największych w Polsce i jednych z największych w Europie zawodów w tej dyscyplinie sportu.
   Film można było kilka dni temu na specjalnym pokazie obejrzeć w CSE Światowid. My wykorzystaliśmy tę okazję, by przybliżyć sylwetkę pana Kazimierza naszym Czytelnikom. Skąd wziął się u niego zapał do triathlonu?
   - Chyba z marzeń. Kiedyś startowałem w maratonach pływackich i biegowych. Gdy dowiedziałem się, że istnieje coś takiego, jak triathlon, znalazłem informację o zawodach Ironman w Zurychu, jednych z pierwszych w Europie. Przygotowywałem się do nich pięć lat, zadebiutowałem w 2000 roku – opowiada pan Kazimierz. - Jak zaczynałem, to uważałem, że pokonanie Ironmana jest niewykonalne. Właściwie zrobiłem to dzięki marzeniom, które okazały się do spełnienia. W każdym wieku człowiek ma inne marzenia. W moim wieku marzeniem jest utrzymanie sprawności fizycznej i ewentualnie pokazanie młodszym, że można robić rzeczy wydawałoby się niewykonalne.
   Pan Kazimierz ma 66 lat i za sobą kilkadziesiąt startów w zawodach Ironman. Pełen dystans (3,8 km pływania, 180 km jazdy na rowerze i biegowy maraton) pokonuje w około 13 godzin. Startuje też na dwukrotnie krótszym dystansie, w 2016 roku w mistrzostwach świata w Australii w swojej kategorii wiekowej był 9. na świecie.
   - Czy jestem rozpoznawalny? W mojej grupie wiekowej tak – śmieje się elblążanin. - Znam prawie wszystkich zawodników w moim wieku na świecie. W 2016 roku sklasyfikowanych było nas ponad tysiąc osób. W Polsce startuję rzadko, wyjątkiem jest Gdynia, której staram się nie odpuścić, bo to jedne z najlepszych zawodów w Europie. Nawet jeśli termin koliduje z innymi zawodami. A to się często zdarza. W tym roku tydzień przed Gdynią są zawody w Zurychu. Chcę wystartować i tu, i tu.
Ma 66 lat i Ironman mu niestraszny
Na pokaz filmu i spotkanie z panem Kazimierzem do CSE Światowid przyszła spora grupa osób (fot. MS)

   Pan Kazimierz na co dzień jest właścicielem firmy produkującej wyposażenie i instalacje dla obiektów związanych z ochroną środowiska. - Takie szefowanie nie pozwala niestety na długotrwałe treningi – mówi elblążanin. - W pierwszych latach startów chciałem po prostu ukończyć zawody, to była wystarczająca motywacja. Później przez kontuzje nie mogłem osiągnąć takiego poziomu, jaki chciałem. Dopiero po operacji łękotki w ciągu półtora roku osiągnąłem wiele dobrych wyników. Niestety przyplątała się kolejna kontuzja, miałem ostatnio pół roku przerwy, teraz wznawiam treningi. Przede mną kwalifikacje do mistrzostw świata w RPA (na 1/2 Ironman – red.), jadę też na mistrzostwa Europy do Frankfurtu.
   Pan Kazimierz przyznaje, że przygotowania i starty w zawodach międzynarodowych do tanich nie należą. Wydatki pokrywa z własnej kieszeni, choć pozyskał też sponsora, który sfinansował jego wyjazd na mistrzostwa świata w Australii. Jego kolejnym marzeniem jest start w legendarnych zawodach Ironman na hawajskiej wyspie Kona. - Nie wiem, czy mnie na to stać – śmieje się pan Kazimierz.
   
RG

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Podziwiam zapał i silny charakter. Z drugiej strony, te wszystkie kontuzje - czy to ma sens?
(2018.01.21)

info

9  
  4
Brawa dla dziadzia ale musi pamiętać żeby nie przeciąć o ile jeszcze nie jest za późno.Znam kilku takich w jego wieku których żony zostawił bo pogłupieli na starość .Wydawało im się że są sportowymi zawodowcami.Jeden nawet skończył na szosówce w rowie opuszczony przez rodzinę...
Taradejna. (2018.01.21)
@Taradejna. - no chyba zazdrość przez Ciebie przemawia. .. .kuźwa. .. jak można tak pieprzyć. .. że ktoś ma pasję, że coś robi ze sobą, nie narzeka. .. takie typowe w tym mieście. .. .
Jacek... (2018.01.21)
Kazimierz nie przesadzaj "kilkadziesiąt startów w zawodach ironman" Ironman to ironman a nie 1/2 czy 1/4.Masz kilka startów w tych zawodach.
prawda_? (2018.01.21)

info

1  
  3
nie może w domu z żoną wytrzymać to ucieka. A tak poważnie w tych zawodach wzięło udział w sumie 2721 zawodników i ZAWODNICZEK. Ukończyło 2576.W twojej grupie wiekowej było 43 zawodników. Jest czym się chwalić i filmy kręcić ???
hamulcowy (2018.01.21)
A ty czym możesz się pochwalić jełopie.
(2018.01.21)
Znam tego Pana! Fajny gość! Niepozorny:)
(2018.01.21)

info

5  
  1
@hamulcowy - Jakbys zobaczył jego żonę, to byś już nie mówił o uciekaniu. Super laska i fajna babka. Córka lat 7,świetna rodzinka.
fhjk (2018.01.21)
Oczywiście że jest się czym chwalić bo reszta 66 latków siedzi w kolejce do lekarza ;) Przez brak aktywności fizycznej wiele ludzi, nawet 30-40 latków ma problemy ze zdrowiem. Starość to nie jest choroba, Pan Kazimierz jest najlepszym przykładem na to że w dojrzałym wieku można zachować zdrowie i witalność i zawstydzić niejednego 30latka sprawnością fizyczną. Serdecznie gratuluję a komentującym malkontentom radzę podnieść się z kanapy i zacząć ćwiczyć aby mogli cieszyć się życiem jak najdłużej:)
(2018.01.21)

info

14  
  2
Należałoby się zastanowić dlaczego w tej grupie wiekowej było tylko 43 zawodników? Winika z tego że Pan Kazimierz jak najbardziej ma się czym chwalić ponieważ jako jeden z niewielu swoich rówieśników dba o siebie i jest w stanie wystartować w takich zawodach
(2018.01.21)

info

13  
  1