Wziął pieniądze za "załatwienie" sprawy i ... schował je do kieszeni
Były adwokat Andrzej S. stanie przed Sądem Rejonowym w Ostródzie (fot. ilustracja do tekstu, WS)
Były już ostródzki adwokat, 67-letni Andrzej S., sam teraz potrzebuje adwokata. Gdańska prokuratura oskarża go bowiem o popełnienie przestępstwa płatnej protekcji i oszustwa. Mecenas miał przyjąć od swojego klienta 30 tys. zł na poczet pomyślnego "załatwienia" sprawy w Sądzie Okręgowym w Elblągu. Z ustaleń śledczych wynika, że pieniądze trafiły, owszem, ale na prywatne konto oraz do sejfu nieuczciwego adwokata. Ta operacja będzie go teraz drogo kosztowała. W więzieniu może spędzić nawet 8 lat.