22
14.07.2004

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
uczę się w tej szkole II rok, poziom jest wysoki, ale najbardziej denerwujący są wykładowcy zwłaszcza ci z Elbląga z tytułem mgr, zachowują się jakby mieli tytuł prof , traktuja nas tak jak coś gorszego, a nie wiem dlaczego, przecież wielu z nas na zaocznych ma skończone różne kierunki studiów, niektórzy traktuja to jako uzupełnienie swoich kwalifikacji, niektórzy (nauczyciele jęz. ang) po to by mieć odpowiednie kwalifikacje.Wielu z tych wykładowców nie dorasta do pięt niektórym, ludziom którzy mają różne tytuły dr tazkże. Niektórym wykładowcom też by się przydał test z ang. zwłaszcza zrobiony przez pewną panią dr z Gdańska, ciekawe ilu z naszych elbląskich mgr by go załiczyło na pozytywna ocenę.Tak nie jest to miłe doświadczenie, ponieważ jak zwykle jesteśmy daleko w Europie w dziedzinie szkolnictwa, podobno nauka powinna byc przyjemnością, u nas niestety jest inaczej, i nic dziwnego że nas wszystkich a zwłaszcza dzieci taki sposób traktowania tylko zniechęca do nauki...
ucząca się (ale nie nauczyciel (2004.07.16)

info

0  
  0
tak, tak gdyby wykładowcy byli bardziej ludzccy..nie byli tacy nadmuchani .tak poza tym jest OK, poziom nauczania jest wysoki
kasia (2004.07.16)

info

0  
  0
ta szkola to jakas parodia. jak mozna mowic, ze ma "wysoki poziom skoro przyjmuja ludzi, ktorzy maja np. certyfikat FCE. ja zdalam go (jak zreszta wielu moich znajmoych) w pierwszej klasie liceum. czyli studenci pierwszego roku reprezentuja poziom jezyka przecietnego 15-latka, smieszne. jezeli ktos jest naprawde dobry, to probuje swoich sil na filogii angielskiej, np. w gdansku. a prawda jest taka, ze w elblagu, w regent college zostaja tylko ci, ktorym sie nie udalo dostac na bezplatne, panstwowe studia (czyli ludzie znajacy jezyk angielski dosyc, nie oszukujmy sie,slabo).
zaba (2004.07.16)

info

0  
  0
koleżanka grubo się myli, przecież tam są egzaminy wstępne takie jak na Uniwersytet Gdański, tam są przygotowywane, a to że przyjmują po FCE to wcale nie znaczy że słabo znają angielski, a nie sztuką jest dostać się ale skończyć taką szkołę, jeżeli uważasz że jest tam słaby poziom to idź i się przekonaj i spróbuj przejść chociaż 1 semestr bez poprawki, częśc wykładowców jest UG i nie jest to niedzielna szkółka kasia
kasia (2004.07.16)

info

0  
  0
jezyk duzo da w znalezieniu pracy, ale nie w zawodzie jakim bysmy my chcieli na zachodzie maja swoich absolwetow, ktozy tez szukaja pracy i oni maja pierszenstwo przed obcokrajowcami to po pierwsze a po drugie tam nie akceptuja naszych dyplomow, chyba ze chcesz drugi raz zaczac studiowac to co juz skonczyles , a oprucz tego trzeba miec szerokie lokcie aby sie przebijac,
marek (2004.07.22)

info

0  
  0
jak slysze wypowiedzi ludzi ktozy obiecoja ze praca czeka na zachodzie,to niedobrze mi sie robi, spytajcie sie dlaczego sami tam nie pracuja. Zgadzam sie z Lucas , nie wiem czy mieszkal czy mieszka na zachodzie , ale ja mieszkam i wiem jak tu jest. Jak potrafisz ciezko pracowac myc gary , to mozesz przyjezdzac, jak oczekujesz pracy za biurkiem, sorry, zostan w polsce.Trzeba zyc na zachodzie , dopiero wtedy zabierac glos , a nie obiecywac ludziom to czego nie maja szansy dostac.
magda (2004.07.22)

info

0  
  0
marek, magda: A wy skończyliście studia ? Z takimi błędami to chyba te zasadnicze zawodowe na Rycerskiej najwyżej. I nie piszcie ze zapomnieliście języka na obczyźnie... Najpierw postudiujcie, może też gazety poczytajcie ... Ciekawe dlaczego lekarzy to z pocałowaniem ręki przyjmują od Niemiec po Anglię do szpitali a nie do garów. Do nauki !!!
bac (2004.07.22)

info

0  
  0
bac: czytaj gazety,dobrze ci to robi, siedzisz w Elblagu przez cale zycie czytasz gazetki i myslisz ze wiesz jak jest na zachodzie , z pocalowaniem reki to w polsce dostaja prace, nie zabieraj zdania o czyms o czym nie masz pojecia.
magda (2004.07.22)

info

0  
  0
magda: mam dużo rodziny w UE (Niemcy, GB), przebywałem tam dość długo, bywam tam nadal i służbowo i prywatnie, gazety też czytam, język angielski biegle, inne komunikatywnie. Nie sądź więc, że jak już tam jesteś to jesteś ponad. Lepiej się ucz, jak nie zdążyłaś tutaj - i nie udawaj że zapomniałaś języka polskiego, bo to żałosne (zwłaszcza po pół roku w Niemczech)....
bac (2004.07.23)

info

0  
  0
bac:jezdzisz zagranice ,odwiedzasz rodzine, spedzasz tam wakaje , a ja pisze o zyciu w danym kraju, to jest bardzo , bardzo duza roznica. Poza tym wygladasz mi na bardzo zarozumialego czlowieka, tobie to zaden uniwersytet nie pomoze , o moje wyksztalcenie to sie nie martw,daje sobie swietnie rade. A moze bys sprobowal zyc za granica , bez pomocy rodziny, to by byla bardzo dobra szkola zycia i duzo bys sie nauczyl.
magda (2004.07.24)

info

0  
  0