Pożar wybuchł w sobotę (5 listopada) około godz. 14 w Soplach. 13-letni chłopiec bawiący się w jednym z pokoi poczuł dym i od razu powiadomił o tym swojego wujka mieszkającego w tym samym budynku. Mężczyzna przed przybyciem straży pożarnej sam próbował walczyć z żywiołem. Niestety mimo szybkiej reakcji domu nie udało się uratować. Z prośbą o pomoc poszkodowanej rodzinie zwróciło się III Liceum Ogólnokształcące w Elblągu. W pożarze została poszkodowana rodzina jednej z uczennic tej szkoły. - Wracaliśmy właśnie z zakupów, kiedy zadzwoniła do nas szwagierka i powiedziała, że nie mamy do czego wracać – mówi Justyna Raszkiewicz, ciocia uczennicy, mieszkanka spalonego domu. - Spaliło się dosłownie wszystko.
Przyczyna pożaru nie jest jeszcze znana, wiadomo jednak, że ogień zaczął się tlić przy wymienianym niedawno zupełnie nowym piecu. W domu mieszkały dwie rodziny, łącznie dziesięć osób. Obecnie trwa odbudowa domu. Jego mieszkańcy apelują o pomoc. Potrzebne są wszelkie materiały budowlane. - Dom jest doszczętnie zniszczony – mówi pani Justyna, której rodzina na czas odbudowy znalazła schronienie u rodziny w sąsiednim domu. - Obecnie trwają prace nad naprawą dachu, ale szyki psuje nam pogoda. Apelujemy do ludzi dobrego serca o dostarczanie nam materiałów budowlanych takich jak blachodachówka, wata szklana, cement. Potrzebne nam jest także drzewo, okna, drzwi, plandeki do przykrycia dachu. Do tej pory w pomoc zupełnie bezinteresownie zaangażowało się wiele osób – dodaje wzruszona. - Pomaga nam rodzina, przyjaciele, znajomi a także zupełnie obcy ludzie, za co jesteśmy ogromnie wdzięczni.
W pożarze cały swój dobytek straciły dwie rodziny. Potrzebne są więc także odzież, obuwie (szczególnie dla 14-letniej dziewczynki na wzrost 172 cm, rozmiar buta 39 oraz 13-letniego chłopca na wzrost 164 cm, rozmiar buta 38), środki czystości, proszki do prania itp., a także pieniądze, które można wpłacać na konto gminy Małdyty: 71 8843 0003 0020 0201 3000 0010
Rzeczy materialne przyjmowane są pod adresem Sople-Górki 35.