Kacper Tułowiecki: Trochę szczęścia, trochę słupków (komentarze pomeczowe)

17
06.11.2017
Kacper Tułowiecki: Trochę szczęścia, trochę słupków (komentarze pomeczowe)
fot. Anna Dembińska,
Emocji we wczorajszym meczu Olimpii Elbląg z Siarką Tarnobrzeg nie brakowało. Żółto-biało-niebiescy przegrywali, ale zdołali odrobić straty i strzelić bramkę na wagę zwycięstwa. O komentarz po meczu poprosiliśmy trenera Adama Borosa i bramkarza Kacpra Tułowieckiego.
Przed niedzielnym meczem Olimpii Elbląg z Siarką Tarnobrzeg trudno było wskazać zdecydowanego faworyta.
   - To były trudne zawody. Po pierwsze: stan boiska. Po drugie: dostaliśmy bramkę po serii błędów. Ale założyliśmy sobie przed meczem, że będziemy grali konsekwentnie, będziemy cierpliwi, dokładni, konsekwentni. Staraliśmy się realizować te wszystkie rzeczy, żeby jako zespół funkcjonować przede wszystkim z tyłu. - mówił po meczu Adam Boros, trener Olimpii.
   - Cieszę się ze zwycięstwa. Dzisiaj było więcej roboty niż zazwyczaj. Trochę szczęścia, trochę słupków, czasem pomogłem ja, czasem koledzy. - dodał Kacper Tułowiecki, bramkarz Olimpii.
   Elbląski zespół jako pierwszy stracił bramkę. Ofensywna gra przez cała pierwszą połowę skończyła się golem Jakuba Bojasa w 45 minucie spotkania. Jak się później okazało, bramka „do szatni” była jednym z kluczowych momentów meczu.
   - Bramka wyrównująca zdobyta jeszcze przed przerwą odmieniła sytuację. Dala nam też więcej wiary na drugie 45 minut. Gdyby jeszcze Anton Kolosov wykorzystał choć jedną sytuację z tych dwóch stuprocentowych, to mielibyśmy spokojniejszą końcówkę meczu - mówił Adam Boros.
   - W szatni powiedzieliśmy sobie, że tydzień temu do przerwy przegrywaliśmy 0:1 i udało się to wyciągnąć na remis, a mogliśmy wygrać. Dziś powiedzieliśmy sobie, że do przerwy jest remis, więc musimy to wygrać – dodał Kacper Tułowiecki.
   Takiej końcówki spotkania na Agrykola 8 dawno nie było. Siarce udało się zamknąć żółto-biało-niebieskich we własnym polu karnym. Wydawało się, że zemszczą się niewykorzystane sytuacje Antona Kolosova. Jednak po raz kolejny okazało się, że czasami warto jest mieć trochę szczęścia i zachować zimną krew.
   - W końcówce przeciwnik rzucił wszystko na jedną szalę. Niejeden taki mecz oglądaliśmy. Rywal zaryzykował: bramkarz wykonywał rzuty wolne, pojawiły się rzuty rożne. W tym momencie Kacper Tułowiecki stanął na wysokości zadania, wykorzystał swój wzrost i na pewno pomógł – dodał Adam Boros.
   Kacper Tułowiecki zapewnia, że to był raczej wyjątek.
   - Dzisiaj wyjątkowo była nerwówka w końcówce meczu. Cały czas "kotłowało się" w naszym polu karnym i była może lekka panika. I sytuacje były, i piłka latała. Ale to wyjątkowo dzisiaj – mówił bramkarz Olimpii.
Sebastian Malicki

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Trzeba bylo zrobic kweste na cmetazu i zbierac na oswietlenie
(2017.11.06)

info

2  
  4
Walczyć trenować Olimpia musi panować
Zielarz (2017.11.06)

info

5  
  1
Tr.Boros jest odklejony strasznie od rzeczywistosci. Dobrze ze szczescie mu sprzyja bo trener z niego marny. W Siarce gralo 5 mlodzieżowców a przez wiekszosc spotkania kulturą gry bili nas na głowe. Zgarną za to milion zł z PJS. A pan Boros tu sie szczyci jakims realizowaniem zalozen taktycznych gdzie poprostu dopisalo szczescie co do zrozumienia daje dobitnie w wywiadzie rozgarniety Tułowiecki.(słupek , brak karnego za reke po kiksie Lewandowskiego- z nim zresztą też zrobił trener ciekawą rzecz , z pilkarza 1 ligowego zrobił trzecioligowca.)
Bernard35 (2017.11.06)
Jakie to jest trudne podać co? gdzie?kiedy? Jaki wynik? To już kolejny artykuł czytelniku pobaw się w równanie matematyczne?
_dziennikarz? (2017.11.06)

info

1  
  0
Trener Boros to fenomen tak na 90 min pl. pisza kibice, ktorzy na pilce sie znaja, ,a lokalne cieniacy. .. marudza ze slaby i marny. Osobiscie jestem rowniez pelen uznania dla pracy trenera i jego dotychczasowych wynikow, gosciu o pseldonimie kiki napisal, iz Boros mimo utraty 6-7 podstawowych graczy potrafil skleic bez wiekszych wzmocnien kolejna dobra druzyne, inni nas chwala, a lokalni pseldo kibice sraja w swoje gniazdo takich "znafcow" Olimpia napewno nie potrzebuje!!!! zreszta nie wierze aby taki wpis zrobil jakis gamon z Elblaga. .- jak nnic jest to jakis gumak z Olsztyna, gdzie chetnie przytulili by do siebie Borosa.
wiekszyznawca (2017.11.06)

info

14  
  4
Przypomne tylko, ze tak niedawno trener Boros byl w Legii na szkoleniu, Legie prowadzona przez Jacka Magiere, tak naprawde to chyba Magira pobieral szkolenie od Adama Borosa bo chyba kazdy pamieta ta walke o awans do II ligi gdzie sztab trenerski Motoru wspieral wlasnie Magiera. , a o awansie zadecydowaly dwa zwycieskie mecze. Panie Boros pamietamy i dziekujemy. .prosze nie brac opinii tych cieniasow do serca!!
jeszczewiekszyznafca" (2017.11.06)

info

13  
  1
Brawo Olimpia. Oby tak dalej. Bez lęku, zuchwale.
kolega_ statka (2017.11.06)

info

9  
  1
Kweste to zrobimy dla Ciebe zeby sfinansowac Ci pobyt w FROMBORKU
(2017.11.06)

info

2  
  1
Brawo Kacper dobry mecz!!!
Elblazanin (2017.11.06)

info

5  
  2
O co ci chodzi? Przegrywają zle, wygrywają też zle. Trener zły? Myslisz ze inny zrobiłby z tymi zawodnikami wiecej? Watpię. Wszyscy w tym meczu popełniali błedy. Lewy, Wenger, Bojas, Resel a także Kurbiel, Kop ostrowski Anton o Lisku nie wspomnę. To gra błedów i zawsze jakiś się zdarzy przez 90 min gry. Nie wiedziałeś o tym? Teraz wiesz i nie wypisuj bredni bo robisz z siebie idiotę i wniosek jest taki że tylko porażki dały by tobie szczęscie. Normalny kibic jak ja jest zadowolony z wyników bo są dobre.
Kibolek (2017.11.06)