Radek Urbankiewicz jest uczniem III LO w Elblągu, na co dzień udziela się jako wolontariusz w różnych parafiach. Mieszkał w Jazowej w gminie Nowy Dwór Gdańskim razem ze swoją rodziną, która pod koniec września straciła dach nad głową. W nocy w wynajmowanym od gminy domu wybuchł pożar, który strawił budynek i rodzinny dobytek. Na pomoc poszkodowanym ruszyło wiele osób, organizując akcje charytatywne i kwesty. Jedną z nich jest sobotni bieg charytatywny w Bażantarni pod hasłem „Biegniemy po dom dla Radka”.
- W akcję zaangażowali się uczniowie Technikum Mechanicznego i III LO, ruch młodzieży salwatoriańskiej. Uzyskaliśmy wsparcie grupy ratunkowo-zabezpieczeniowej Bielik i Elbląskiej Grupy Paralotniowej, która ufundowała voucher na przelot nad Elblągiem paralotnią, zostanie on zlicytowany na rzecz akcji – mówi ksiądz Rafał Główczyński z parafii św. Brata Alberta, głównego organizatora tego wydarzenia.
Na apel organizatorów do Bażantarni, mimo kiepskiej pogody przyszło ponad 150 osób. Wpisowe za udział w akcji wynosiło 10 zł, ale wiele osób dawało więcej, by pomóc rodzinie Urbankiewiczów. Każdy z biegaczy miał do pokonania dystans dwóch lub czterech kilometrów, choć byli i tacy, którzy wzięli udział w obu biegach.
- Trzeba pomagać, każdemu może coś się takiego zdarzyć, a to jest bardzo fajna akcja. Szkoda że pogoda taka kiepska, pewnie byłoby nas jeszcze więcej – mówi pan Sylwester, jeden z uczestników biegu. - Dwa kilometry już zrobiliśmy, wystartujemy też na 4 kilometry. Trasa jest bardzo błotnista, po drodze wygląda jak na runmageddonie.
- Nasz bieg stał się biegiem z przeszkodami, z możliwością kąpieli lub basenem. Żeby było jasne, trasę można przebiec lub przepłynąć, nie ma ograniczeń – żartował przed startem ksiądz Rafał.
(fot. Michał Skroboszewski)
Przed startem wszyscy obecni odmówili krótką modlitwę, ksiądz udzielił im błogosławieństwa i ruszyli na błotnistą i wodnistą trasę...
To nie pierwsza i nie ostatnia inicjatywa młodzieży związanej z parafią św. Brata Alberta. Jako Lepszy Elbląg 2 grudnia organizują charytatywny turniej sportowy, 9 grudnia - koncert charytatywny dla chorego na mukowiscydozę Jasia Olbrysia, a w kwietniu przyszłego roku - charytatywny przejazd rowerowy. "W roku św. Brata Alberta, w parafii św. Brata Alberta prowadzonej przez księży salwatorianów, zrodził się pomysł, żeby zrobić coś dla innych. Ta idea spotkała się z bardzo pozytywnym odzewem wśród młodych ludzi. I tak powstała grupa, która ma obecnie jeden wspólny cel: Lepszy Elbląg - piszą na stronie internetowej tego przedsięwzięcia.