Zwycięstwo w doliczonym czasie gry

36
30.09.2017
Zwycięstwo w doliczonym czasie gry
fot. Michał Skroboszewski
Długo zapowiadało się, że w meczu Olimpii Elbląg z GKS-em Bełchatów padnie remis. Przez 90 minut obie drużyny bezskutecznie walczyły o zdobycie bramki. W doliczonym czasie gry Bartłomiej Danowski wykonywał rzut rożny. Piłka wpadła na głowę Kamila Wengera i trzy punkty zostały w Elblągu. Olimpia Ebląg - GKS Bełchatów 1:0.Zobacz fotoreportaż
Po ubiegłotygodniowym zwycięstwie Olimpii Elbląg nad ŁKS-em Łódź, zarówno piłkarze jak i kibice elbląskiego zespołu, mieli chęć na kolejne trzy punkty. Do Elbląga przyjechał, piąty po 10 kolejkach spotkań, GKS Bełchatów. Wysoka pozycja w tabeli dzisiejszego rywala żółto-biało-niebieskich nie do końca odzwierciedlała faktyczną różnicę pomiędzy drużynami: Brunatni mieli bowiem tylko dwa punkty przewagi nad gospodarzami.
   Pierwsza połowa to typowy mecz walki, w którym strzały na bramkę można policzyć na palcach jednej ręki. Obydwie drużyny zabezpieczały tyły na tyle skutecznie, że rywale mieli problem z oddaniem strzału. Brakowało też dokładności.
   Jedna z groźniejszych sytuacji, do której doprowadzili piłkarze Olimpii, miała miejsce w 13. minucie spotkania. Po ładnie rozegranym rzucie wolnym, w trudnej sytuacji na strzał zdecydował się Damian Szuprytowski. Bramkarz gości Arkadiusz Moczadło był jednak na posterunku.
   Goście zrewanżowali się strzałem Emile Thiakane w 24. minucie, po którym piłka minimalnie minęła bramkę Wojciecha Daniela. Drugą szansę na objęcie prowadzenia  przyjezdni mieli w doliczonym czasie pierwszej połowy, kiedy Patryk Rachwał strzelił z 45 metrów z rzutu wolnego. Wojciech Daniel bez większych problemów obronił.
   W trakcie przerwy piłkarze Olimpii wpadli jednak na pomysł, jak stworzyć większe zagrożenie pod bramką Arkadiusza Moczadły. Już w 54. minucie Anton Kolosov zdecydował się na rajd zakończony sfaulowaniem elbląskiego napastnika. Rzut wolny wykonywany przez Radosława Stępnia był mocno niecelny. W odpowiedzi, kilka minut później, strzelał Emile Thiakane, ale Wojciech Daniel nie dał sobie dziś strzelić bramki. Swojego szczęścia próbowali Rafał Lisiecki, Anton Kolosov – bezskutecznie.
   Przełomem okazała się 69. minuta spotkania. Za faul na Damianie Szuprytowskim drugą żółta kartkę (i w konsekwencji czerwoną), zobaczył Michał Bierzało. Olimpia grała z przewagą jednego zawodnika i po dłuższej chwili przeszła do zdecydowanych ataków na bramkę GKS-u Bełchatów.
   W 79. minucie spotkania Damian Szuprytowski podawał do Antona Kolosova, ten jednak z pięciu metrów posłał piłkę wysoko nad poprzeczkę. Kilka minut później doskonałej sytuacji nie wykorzystał Jakub Bojas, który z bliskiej odległości trafił w bramkarza gości.
   Długo się zapowiadało, że obie drużyny podzielą się punktami. Aż do pierwszej minuty doliczonego czasu gry. Piłka wyszła poza boisko i do wykonywania rzutu rożnego pomaszerował Bartłomiej Danowski. Podanie w pole karne, tam najwięcej zimnej krwi zachował Kamil Wenger, który głową umieścił piłkę w bramce Arkadiusza Moczadły. I trzy punkty zostały w Elblągu.
   Za tydzień do Elbląga przyjeżdża kolejna drużyna z czołówki tabeli – Warta Poznań. O punkty będzie trudno, ale żółto-biało-niebiescy udowadniają, że wracają na właściwe tory. I jak zwykle zagrają o zwycięstwo.
   
   Olimpia Elbląg – GKS Bełchatów 1:0 (0:0)
   Bramki: Wenger (90+1 min.)
   
   Olimpia: Daniel – Ressel, Lewandowski, Wenger, Lisiecki, Szuprytowski (90+2' Iwanowski), Rozumowski, Danowski (90 +3' Korkliniewski), Stępień (79' Kurbiel), Szmydt (63' Bojas), Kolosov
   
Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest partonem medialnym ZKS Olimpia Elbląg

   
Sebastian Malicki

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Walczyć trenować Olimpia musi panować
Zielarz (2017.09.30)
Ale transmisja TV za 10zł w 2 lidze to wstyd.
(2017.09.30)

info

20  
  15
No chejciarze do ataku co klawiatury Wam poblokowalo z wrazenia
(2017.09.30)

info

20  
  17
No chejciarze do ataku co klawiatury Wam poblokowalo z wrazenia
(2017.09.30)

info

14  
  13
No chejciarze do ataku co klawiatury Wam poblokowalo z wrazenia
(2017.09.30)

info

12  
  13
Nie poblokowało - nie pisze się "chejciarze" a HEJCIARZE. Tego uczą w szkole podstawowej. ..
(2017.09.30)
Liczą się 3pkt ale gra obu drużyn to tragedia. Brak pomysłu.
(2017.09.30)

info

19  
  3
Trafiło się jak ślepej kurze ziarno.
Biznesmen (2017.09.30)
teraz powiedzcie ile osób wykupiło ppv ? BUUUUUEEEEEHEHEHEHEHEHEHEHE
CeBOS (2017.09.30)

info

10  
  8
A ja wam powiem ze Pay-per-view nie jest glupim pomyslem, OE gra zwykle u siebie dwa mecze na miesiac wiec za 20zl to czlowiek nie zbiedniej kasa w czesci przeciez idzie dla klubu, gdyby isc na A8 to bielt na prosta pod dachem kosztuje 15zl wiec drozej, a tu czlowiek siedzi sobie np. z kumplami przy piwie we wlasnym domu. Ps. Mecz ze wskazaniem na OEdo tego przewaga zawodnika dobrze ze sie udalo, wazne 3pkt bo GKS przez spotkaniem nial 2pkt przewagi
Lucjano (2017.09.30)



Reklama X