Wybrany wątek opinii
Ja mam 2 zdrowych dzieci i moj dzien wyglada tak samo tylko kawy nie ma bo nie ma czasu. pracuje na dwie zmiany a maz nienormowanie godziny pracy. wiec przerabane ale nie chce tego niepracowania i zasilkow bo nawet jednego dnia nie chciałabym byc w skorze tych rodzicow. nie odbierzcie tego prosze zle lecz moja serdeczna kolezanka ma 2 chorych dzieci w tym zespół Downa i. .. ?pracuje wlasnie razem ze mna?po co?zeby miec na dodatkowa rehabilitacje i turnusy do sanatorium. bardzo to smutne ze Bóg jest taki niesprawiedliwy ale pracowac trzeba i koniec. moja kolezanka nie ma dziadkow do pilnowania. .. jest przykladem na to ze wszystko sie da. pozdrawiam serdecznie i zycze duzo wytrwalosci i cierplwosci dla rodziców.
Do moderacji
Odpowiedz
4
0
Choroba chorobie nierówna..tak uważam.Niestety nie wszystko się da, nie wszystko jest czarne albo białe. Nie każda sytuacja rodzinna jest taka sama. Chociaż fakt znam matki, które posyłaja dzieci do ośrodka w tym samym czasie siedzą u kosmetyczki, ale czy to powód by wszystkie wrzucać do jednego wora?
Do moderacji
Odpowiedz
1
0