Wybrany wątek opinii
Tak się zastanowiłem teraz, czy może by nie wystąpić z wnioskiem do Biura Prasowego UM - w ramach ustawy o dostępie do informacji publicznej - o ujawnienie ilości głosów na BO oddanych z jednego adresu IP, zwłaszcza na zwycięskie projekty. Nie muszę nawet znać numerów, wystarczyłaby mi wiedza nt. ilości głosów oddawanych z tego samego adresu. Mielibyśmy jako mieszkańcy konkretne dowody czy głosowały osoby prywatne/rodziny czy była to np. urzędniczo-szkolna manipulacja. A przy okazji byłby materiał do prokuratury:) Może redakcja by się zainteresowała tematem?:)
Do moderacji
Odpowiedz
5
4
Raczej ślepakami strzelasz. Jeden pesel jeden głos. Urzędnik siedział z bazą mieszkańców i klepał głosy. Nie popadajmy w paranoję ten cały budżet śmierdzi na kilometr. Szkoły robią sobie dobrze i tyle.
Do moderacji
Odpowiedz
2
2
Owszem, zgoda, jeden PESEL jeden głos - problem polega na tym, że nie mamy żadnej możliwości weryfikacji czy te osobopesele, które zagłosowały w ramach BO rzeczywiście na te konkretne projekty chciałyby i oddałyby swój głos. To jest kwestia weryfikacji wyborczej i rzetelności głosowania oraz równych szans i w końcu elementarnej sprawiedliwości. W normalnych wyborach takie głosowanie byłoby farsą i kwalifikowałoby się do unieważnienia wyborów, a tu przecież również rozdzielane są pieniądze ze środków publicznych - nie rozumiem dlaczego mielibyśmy jako mieszkańcy pozwalać do tego rodzaju manipulację, że jednostki budżetowe miasta, przez nas również finansowane (!), stoją na uprzywilejowanej pozycji i w pewnej zmowie z urzędnikami "robią" mieszkańców na całkiem konkretną kasę. Skoro ścigamy oszustów działających "na wnuczka", to ścigajmy również oszustów wyłudzających pieniądze z publicznej kasy "na szkołę/na ucznia";]
Do moderacji
Odpowiedz
5
3