Wybrany wątek opinii

Jako nauczyciel (wicedyrektor) zarabiam netto 2600zł - siedmioletni staż pracy. Każdego roku kolejne studia podyplomowe, bo dokształcać się trzeba. Z pracy wracam po 16 i dalej pracuję, bo trzeba na następny dzień się przygotować, posprawdzać, a czasem czegoś się nie zdążyło zrobić w godzinach pracy i trzeba w domu pracować. Brak podwyżek od 5 lat i kolejna reforma w szkolnictwie robiona na kolanie. O wczasach mogę zapomnieć, bo kredyt na mieszkanie płacić trzeba.samochód 20-letni, ale jeździ. Dzieci widzą mnie 4 h w ciągu dnia i całą niedzielę. Godne życie dla mnie jest wtedy, gdy mam kasę od 1 do 1 i stać mnie na 5 posiłków dla dzieciaków, bo rodzicowi muszą wystarczyć 2. I nie użalam się nad swoim losem, a tym bardziej nie przychodzi mi do głowy protestowanie. Sami sobie wybieramy, co będziemy robić w życiu.
nauczyciel (2017.10.16)
@nauczyciel - Ależ oczywiście. A dodatek funkcyjny? Wicedyrektor bez dyplomowania- no no cóż to za zasługi że taki awans po 7 latach pracy. Jako zwykły szeregowiec z nędznym dodatkiem miałem więcej + nadgodziny i ponad 3 było. Ktoś tu nieźle kręci. No chyba że pensyjka liczona po potrąceniu wiecznych pożyczek
(2017.10.16)
Wczasy macie w wakacje . . . Wystarczy pomyśleć,chcieć i w te wasze wakacje można sporo "zarobić" i nawet na wczasy mieć czas.
(2017.10.16)
Powrót do komentarzy