Wybrany wątek opinii
Armia Ludowa to część historii naszego kraju Ci ludzie też oddawali życie za Polske
Do moderacji
Odpowiedz
18
3
Należy dodać gwoli ścisłości, że większość bandy AL stanowili esesmani Własowa wcieleni doń przez sowieckich NKWDzistów przybyłych z Moskwy. Pozostała część tej bandyterki spod znaku AL stanowili pospolici bandyci, złodzieje, kryminaliści, gwałciciele i zbrodniarze, których nie przyjęto by do żadnego oddziału wojskowego Polskiego Państwa Podziemnego z powodów chyba oczywistych. Czerwone szumowiny w służbie Moskwy nie gardzili za to żadnym elementem najpodlejszego autoramentu i przyjmowali w swoje szeregi wszelką szumowinę, z którego to rodzaju gierojów składała się buraczana elita PRL, a dziś są to kolejne pokolenia tego samego barachła. które jak ma sobą reprezentować coś wyższego, niż to dno, jakie sobą przedstawia, mając te same geny co ich antenaci.
Do moderacji
Odpowiedz
2
1
Skąd wy czerpiecie wiedzę o Armii Ludowej, chyba z IPN bo tylko oni tak mówią jak wy. Gdybyście zajrzeli do oryginalnych niemieckich dokumentów z czasów okupacji znajdujących się w archiwum w Kolonii to dopiero byście się zdziwili jak działały oddziały AK i NSZ. Donosy na lewicowy ruch oporu i współpraca w tym zakresie z Gestapo to najmniejszy ich grzech. Nawet ci "źli" Niemcy dziwili się z tego względu. W ich analizie dotyczącej polskiej partyzantki Niemcy podkreślali największe zagrożenie ze strony AL i BCH. Także "kochani" historycy (histerycy) ze sfery kibolsko-narodowej, pochlebcy IPN nie kłamcie na tematy, o których tak naprawdę nie macie nie tylko wiedzy, ale głównie pojęcia.
Do moderacji
Odpowiedz
2
2
@dlawasubek - Niemcy chwalili AL i GL, bo ci współpracowali ze szkopami na całej linii. Jak więc mieli ich nie zalegendować? Po wojnie większość tzw. .bojców AL i GL okazała się być agentami gestapo, jak ukazują to obecnie ujawniane niemieckie dokumenty o tych czerwonych wyzwolicielach. Poza tym byli to pospolici renegaci, zdrajcy, mordercy czyli zwykłe zbiry pokroju niejakiego Grzegorza Korczyńskiego, później PRLowskiego generała i dygnitarza komunistycznego nielegalnego państwa, jakim pozostawało od samego początku po kres swego istnienia. PRL nie miał absolutnie żadnej legitymacji swego istnienia poza sowieckimi tankami i formacjami NKWD i Smiersza, dzięki którym utrzymał się przy swoim istnieniu. Nie pieprz mi więc niedouku o niemieckich kwitach wychwalających kryminalistów z AL
Do moderacji
Odpowiedz
1
0