Wybrany wątek opinii
Kiedyś wszystkie protesty propaganda tłumaczyła społeczeństwu i przedstawiała jako dywersję wrogów socjalizmu. Nawet stonka ziemniaczana była podrzucana przez wrogów. Trybuna Ludu” w maju 1950 r. zatytułowała tekst nt. stonki : „Niesłychana zbrodnia imperialistów amerykańskich” Duża część społeczeństwa w to wierzyła. Z reguły ta młoda, prosta w budowie, odporna na wiedzę i zrzeszona w różnych patriotycznych organizacjach. Teraz po tylu latach wszystkie protesty- lekarzy, pielęgniarek, nauczycieli, w sprawie trybunału, a nawet te w sprawie aborcji też tłumaczone są jako dywersja wrogów aktualnej władzy. Duża część społeczeństwa w to wierzy ( z reguły ta młoda zrzeszona w różnych patriotycznych organizacjach) i na każdą okoliczność i przy okazji każdego protestu pisze w necie o lewactwie, różnej maści płatnych sługusach sorosa czy kodziarzach. Dziwne. Czerwony
Do moderacji
Odpowiedz
2
1
Kiedyś nie można było odwołać partii, to ludzie wychodzili na ulicę. Teraz można wybierać ale znaczna część społeczeństwa, nie korzysta z tego przywileju. Kiedyś na protestujących były pałki ZOMO, dzisiaj zabezpiecza się demonstracje. Nijak do siebie mają te porównania.
Do moderacji
Odpowiedz
1
0
Kiedyś władza sama się wybierała lub była wybrana w Moskwie.
Do moderacji
Odpowiedz
2
0