Wybrany wątek opinii

Moja córka jest z rocznika 2009 więc nie mieliśmy wyboru i poszła jako 6-latka. Dobrze sobie radzi ale nie oszukujmy się każde dziecko jest inne i są takie co mają poważne problemy zarówno ze skupieniem jak i z nauką. Nauczyciele mówią że dzieci nie siedzą 45 min w ławce. Bzdura. W szkole mojej córki sama wychowawczyni przyznała że jest to nierealne ponieważ każde dziecko pracuje w innym tempie a każde musi zrobić zadania w ćwiczeniach na lekcji i tak jedne dzieci po 20 min maja skończone a inne jeszcze siedzą i robią zadania. Przecież nauczycielka połowy nie wyśle na dywan bo będą przeszkadzać innym. Mydlenie oczu. Problem polega też na tym że dzieci mają różny poziom przygotowania jedne w ogóle nie piszą i nie czytają nawet nie potrafią prawidłowo trzymać ołówka w ręku a inne wręcz przeciwnie czytają, piszą i trochę się nudzą na tych lekcjach. Poza tym są szkoły które są przeludnione jest za dużo klas i dzieci chodzą na zmiany, a to już jest chore.
kli (2016.02.23)
ale to, że dziecko nie zna podstaw i nie potrafi trzymać ołówka, to nie wina szkoły prawda? dzieciom od drugiego roku życia kupuje się tablety, bez problemu obsługują smartfony, ale nauka literek czy czytania, to odbieranie dzieciństwa?
(2016.02.23)
Powrót do komentarzy