Wybrany wątek opinii
"Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Elblągu z roku na rok przynosi straty. " Bo nikomu tam nie zależy, na dobru "firmy". W końcu i tak nie zostanie poddany likwidacji, więc po co się przejmować. Ważne aby wypłata co miesiąc była. .. .A teraz przykład: Prowadzę działalność handlową w Miasteczku Przy Czołgu. Dzierżawę za ziemię pod pawilon odprowadzam właśnie do MOSIRu, jako zarządcy. Rok temu chciałem powiększyć pawilon poprzez zakup sąsiedniego (od osoby prywatnej). Problem w tym, że właściciel jest zadłużony w MOSiRze na kwotę (NIEŚCIĄGALNĄ) powiedzmy 15000 zł. Wartości rynkowa jego pawilonu to 6000 zł i tyle chciałem zapłacić. MOSiR zgodził (?!?) się na transakcję, pod warunkiem, że przejmę dług, w przeciwnym razie nie podpisze ze mną umowy dzierżawy gruntu. Oczywiście odpuściłem sobie. Pawilon nadal stoi pusty, DŁUG ROŚNIE Z MIESIĄCA NA MIESIĄC. A ja chciałem płacić. .. I gdyby MOSiR był własnością prywatną, to pewnie by się zgodził. A tak zamiast przychodu dług rośnie. A odpowiedzialnych nie ma. I długo, długo nie będzie. W końcu jest to instytucja "niczyja".
Do moderacji
Odpowiedz
23
0
Dobrze zrozumiałem? Gdybyś to odkupił, to dług spadłby do 9 tyś. i mieliby osobę, która będzie płacić, ale Janusze biznesu wolą mieć o wiele większy dług, który ciągle się pogłębia? Brawo, ktoś jeszcze ma wątpliwości, że ci goście są z innego wymiaru? Nimi powinno zainteresować się NASA!
Do moderacji
Odpowiedz
6
0
Zgadza się. Pieniądze za zakup pawilonu byłyby na pokrycie części długu wobec MOSiRu. Tak było ustalone z pełnomocnikiem sprzedających. Sprawa rozbiła się o to, że resztę długu też miałbym przejąć.
Do moderacji
Odpowiedz
0
0