Wybrany wątek opinii
nie bardzo rozumiem też jak rowerzysta mógł zostawić to biedne zwierzę. .. ja bym stanęła na rzęsach a bym pomogła psiakowi. Można był zrobić więcej a nie wykonać 3 telefony. Można było zadzwonić jeszcze raz do schroniska. Oni odmawiają jeżeli teren do nich nie należy ale jakby poznali dokładnie sytuacje na pewno by pomogli jakkolwiek. .. .
Do moderacji
Odpowiedz
46
30
Schronisko odmawia bo to nie ich teren. .. .. kor. .. a a gdzie empatia to co poza ich terenem zwierzęta mogą cierpieć ?
Do moderacji
Odpowiedz
13
0
Ale on nie miał obowiązku pomóc! Od tego są służby. Z moich doświadczeń- również nie pomogę już inaczej niż dzwonienie na policję, straż, czy do azylu- ze względu na niekompetencje i bezduszność owych organów. Mój przypadek- niejednostkowy, niestety; w 2003 znalazłam psa- też porzuconego. Reakcja azylu- " To pani ma teraz obowiązki względem tego psa!" - A co będzie, gdy uczepię go państwu przy płocie? " Wytoczymy pani sprawę" . Miałam możliwości i wzięłam owego psa, mimo iż szukałam pracy wówczas i nie mogłam pozwolić sobie na jego szczepienie nawet. " Reakcja organizacji pozarządowych- ciąganie mnie po sądach i " 0" pomocy. Zatem- mając już możliwości większe- nie pomagam, a zmuszam organy żyjące z pomocy do pracy
Do moderacji
Odpowiedz
4
1
myślę że mieliby to w dupie. ..
Do moderacji
Odpowiedz
0
0