Wybrany wątek opinii

Castellanos w Elblagu zrobił kilka dobrych sztuk -(najlepsza z nich, ,Ruski miesiac" mówiac delikatnie niezbyt podobała sie elblaskiej publiczności a łódzkiej np. bardzo)porównywanie Siedlera do Kantora, Dejmka i Grotowskiego-bez sensu, eksperyment dobra rzecz ale u siebie i za swoje pieniądze. W całej dyskusji umknęła jedna myśl przy ktorej dywagacje -na ile Kolumbijczyk rozumie polską duszę, jawią sie jako mniej istotne. Konkurs ma wyłonic dyrektora, nie reżysera i w tym kontekście jego dusza taka czy inna nie ma nic do rzeczy. Dyrektor to przede wszystkim menager, zarządca, organizator i artysta. Bycie samym artystą w dzisiejszej rzeczywistości to o wiele za mało w tym przypadku. I tutaj dochodzimy do doświadczenia którego Castellanos nie ma. Jest dobrym reżyserem, wnosi do teatru swiezośc i nowoczesnosc, ale jako reżyser, a my nie szukamy reżysera. Co do ostatniego zdania-nie odpadł bo spełnił wymogi formalne, o tym co dalej zdecyduje komisja w drugim etapie konkursu.
(2014.01.19)
Ja także uważam, że nie liczy się jedynie wizja teatru, ale także zaplecze techniczno-finansowe, bez którego nie ma powyższego. Nie zgadzam się na promowanie starych wyjadaczy - niech idzie młodość, Jeżeli łączy ona wspomniane cechy - świetnie, jeżeli nie - trudno. Ale dajmy jej szansę. Takie jest moje zdanie.
veto (2014.01.19)
Powrót do komentarzy