Wybrany wątek opinii

Pracowałem tam w latach 1990-95 i miło wspominam ten czas. Fajnie pracownicy zycie wyglądało wtedy analogowo. Wszyscy ze sobą rozmawiali na przerwach. Zero telefonów w łapie. Po zsz i 3 lata h praktyk niektórzy z nas zostali. Jedyny minus to przedłużanie umów co 3 miesiące. Zaczynałem na azotowe smród amoniaku przenika wszystko.3 zmiany ale pensja duża bo dodatki. Zdzichu, Czesio, Heniek, hamowni, i Jasio to nasza brygada. Potem do końca robiłem na wykończeniówce. Wieśki i Jarki, i nas paru młodych około 20 lat. Na silnikowym Szalony, był też Teoś silny jak tur. Wielu innych. Świetne czasy ktore wspominam z nostalgią i żal gdy patrzy się na wyburzone hale w tym lakiernie zarośnięte krzakami i drzewami miejsca tetniace wtedy życiem. Drelichy owszem. Spodnie związane kablem. A jeszcze podbierało się wózki akumulatorowe Felkowi heh były czasy....
Art:) (2026.07.31)
@Art:) - W jakim celu wypisujesz te farmazony, nie masz z kim pogadać?
(2026.07.31)
Właśnie ty piszesz bzdurę
(2026.07.31)
Twoje farmazony nadają cię dla kolegów z piaskownicy, Felek kartofelek, Józia nieduzia yhhhmmm
(2026.07.31)
Nie zadawaj zbędnych pytań, gamoniu jednokomórkowy! Ty i tak tego, co świetnie opisał Art:) w życiu nie pojmiesz! Pal gumę po ładowarkę! Że tak pozwolę sobie zażartować, w motoryzacyjnym tonie...
(2026.07.31)
O kolejny geniusz z piaskownicy się uaktywnił.
(2026.07.31)
Powrót do komentarzy