Wybrany wątek opinii

Wiceprezydent - Katarzyna Wiśniewska, występując w roli „mistrzyni ceremonii”, serwowała zgromadzonym kojące zaklęcia o potrzebie dialogu i wzajemnego słuchania. To klasyczne „urabianie” suwerena: budowanie ułudy współdecydowania przy jednoczesnym unikaniu jakichkolwiek wiążących deklaracji. Najbardziej wymownym momentem spektaklu okazał się jego finał, stanowiący „popisowy numer” wiceprezydent Katarzyny Wiśniewskiej. Po otwierającej, pełnej empatii przemowie o wartości rozmowy, nastąpiła bezwzględna ucieczka przed mediami. Odmowa odpowiedzi na pytania dziennikarzy, to jedyny w pełni szczery komunikat tej władzy:
Edmund Szwed (2026.05.07)
@Edmund Szwed - To brzmi jak opinia niedocenionego przez obecną władzę obrażonego niedoszłego pretendenta(na całe szczęście) do roli prezydenta miasta. A co miała komentować, ograniczenia w postrzeganiu rzeczywistości drących się i plujących jadem właścicieli mieszkań z usterkami. ? Bardzo dobrze zrobiła. Decyzja należy do radnych a nie wiceprezydent.
Zażenowany (2026.05.07)
Powrót do komentarzy