Wybrany wątek opinii
To nie prima aprilis! Kierowca Toyoty gnał ponad 110 km na godz. w obszarze zabudowanym, ponad dwukrotnie przekraczając dozwoloną prędkość. Zatrzymali go policjanci z P. Jakież było ich zdziwienie, kiedy okazało się, że za kierownicą siedzi ich przełożony — podinsp. , szef komendy w tym mieście. Taryfy ulgowej jednak nie było. Funkcjonariusze zabrali mu prawo jazdy i wlepili mandat.
Do moderacji
Odpowiedz
0
0
@takTrzymać - "Taryfy ulgowej jednak nie było. Funkcjonariusze zabrali mu prawo jazdy i wlepili mandat. " - A jak znajomki 200 km/h w huku wydechu, na motorkach jadą, głowę odwracają i podziwiają widoki w przeciwnym kierunku
Do moderacji
Odpowiedz
0
0