Wybrany wątek opinii
Tu niestety wychodzi brak doświadczenia, bo może się uda. W takich warunkach lecisz na lisa itp. zwierzę, bez sentymentu. Lepiej stracić lampę niż całe auto. Rozumiem, że większość ludzi z empatii i z dbania o auto tak robi, ale w takich warunkach i mało doświadczony kierowca kończy minimum rozbitym autem.
Do moderacji
Odpowiedz
33
12
@Tak.bywa - Ulica Mazurska uwielbia wypadki !
Do moderacji
Odpowiedz
9
9
@Tak.bywa - Chłopie tu nie ma czasu na empatię po prostu zwykły naturalny odruch.... odbijacz i tyle
Do moderacji
Odpowiedz
8
15
@Tak.bywa - Jakie masz ty doświadczenie? Możesz to udowodnić? Ja raptem około 500 000 km ( nie na tirach), może pogadamy?
Do moderacji
Odpowiedz
2
39
To dopiero raz na ksiezycu byles nie ma co sie chwalic :)
Do moderacji
Odpowiedz
20
1
@Jahaha - Proponuję zatem konfrontację, byłam na marsie ale nie samochodem, gdybyś bubuś nie wiedział. Gdzie i kiedy?
Do moderacji
Odpowiedz
2
9
@Jahaha - Masz racje, ale jak tam był to jeszcze jest w drodze powrotnej i zastanawiam się czy stamtąd można pisać komentaże.
Do moderacji
Odpowiedz
1
0
Do moderacji
Odpowiedz
7
2
@Tak.bywa - Na cholere się chwalisz ile lat za kółkiem??? Każdy ma swoje lata; )
Do moderacji
Odpowiedz
2
0
"Ja raptem około 500 000 km" - no jesteśmy wszyscy pod wrażeniem. Zapewniam cię że wszystkim opadły kopary do ziemi (mnie nawet niżej). Koleżanka z pracy mówi że nie będzie spała, Franek chodzi w kółko i mówi do siebie a związki zawodowe hodowców kur postanowiły uczcić to milionem zniesionych jaj.
Do moderacji
Odpowiedz
3
0
Tak to jest jak się wyżej s-ra niż tyłek ma.
Do moderacji
Odpowiedz
0
0
powiem bez kozery - ja mam 10 000 000 km zrobione i się nie chwalę
Do moderacji
Odpowiedz
1
0
@Tak.bywa - Właśnie tak, ja nie odbijam nawet jak widzę babę na pasach, szkoda lamp i samochodu
Do moderacji
Odpowiedz
1
0