Wybrany wątek opinii
W filmografii Augusta Kowalczyka nie ma roli gen. Karola Świerczewskiego i także w inscenizacjach teatralnych nie ma takiej roli. W zasadzie uwzględniając poglądy polityczne tego aktora jest mało prawdopodobne by zgodził się na taką rolę. W kinematografii polskiej były filmy dedykowane temu generałowi, pierwszy z 1953 roku "Żołnierz zwycięstwa" w roli głównej wystąpił Józef Wyszomirski oraz "Był taki czas" z 1973 roku, a w roli Swierczewskiego wystąpił Stanisław Jaszchowski. Jednocześnie jest też film dokumentalny z 1963 roku "Generał Walter".
Do moderacji
Odpowiedz
4
1
@Genkom - Jest mało prawdopodobne by odmówił. W tamtych czasach głośne głoszenie swoich poglądów uruchamiało czerwone koguty aż na Kremlu. Byłby z miejsca skończony. Musiałby odstawić naprawdę niezły szpagat intelektualny, żeby się wymiksować z takiej roli.
Do moderacji
Odpowiedz
1
1