Wybrany wątek opinii
„Podróż, którą dziś odbywasz spokojnym pociągiem, dla wielu ludzi była kiedyś drogą w nieznane.
W czasie II wojny światowej na tej trasie transportowano więźniów do obozu koncentracyjnego Stutthof. W bydlęcych wagonach, bez okien i ławek, stłoczono setki osób. Brakowało wody i powietrza, a stukot kół mieszał się z płaczem dzieci i ciszą dorosłych, którzy często nie wiedzieli, dokąd jadą.
Kiedy pociąg zatrzymywał się w Sztutowie, więźniów czekał jeszcze marsz do obozu - zaledwie dwa kilometry, ale w asyście uzbrojonych strażników.
Dziś przez okno widzisz pola i wsie Żuław. To ten sam krajobraz, na który patrzyli oni - wyrwani ze swojego życia i prowadzeni ku cierpieniu.
Ta linia kolejowa to nie tylko droga przez ziemię. To także droga przez pamięć. Pamiętajmy o tych, którzy jechali nią w tamtą stronę, aby ich los nigdy się nie powtórzył. ”
Do moderacji
Odpowiedz
37
6
@zabraklo czegos o niemcach - Nie szli 2 km bo tory są pod obozem, po drugie więźniów do Stutthofu nie dowożono kolejką. Nie siej zamętu. Chodzi o uhonorowanie rocznicy powstania kolejki, której pierwotnym celem było zwożenie buraków z magazynów i pól do cukrowni oraz pracowników na te pola.
Do moderacji
Odpowiedz
16
2
olej wąskotorową na Żuławach budowała w większości pruska spółka Westpreußische Kleinbahnen AG (WKAG), powstała w 1899 roku, do której należeli m. in. akcjonariusze z Niemiec, jak ADKG. Proces budowy ruszył w 1904 roku, a celem było połączenie kolei wąskotorowych z obu brzegów Wisły, aby ułatwić transport produktów rolnych, węgla i innych materiałów
Do moderacji
Odpowiedz
8
0
@zabraklo czegos o niemcach - Piszesz, że w wagonach bydlęcych bez okien a później, że widzieli to samo co dzisiaj można zobaczyć.
Do moderacji
Odpowiedz
2
3