Wybrany wątek opinii

„Podróż, którą dziś odbywasz spokojnym pociągiem, dla wielu ludzi była kiedyś drogą w nieznane. W czasie II wojny światowej na tej trasie transportowano więźniów do obozu koncentracyjnego Stutthof. W bydlęcych wagonach, bez okien i ławek, stłoczono setki osób. Brakowało wody i powietrza, a stukot kół mieszał się z płaczem dzieci i ciszą dorosłych, którzy często nie wiedzieli, dokąd jadą. Kiedy pociąg zatrzymywał się w Sztutowie, więźniów czekał jeszcze marsz do obozu - zaledwie dwa kilometry, ale w asyście uzbrojonych strażników. Dziś przez okno widzisz pola i wsie Żuław. To ten sam krajobraz, na który patrzyli oni - wyrwani ze swojego życia i prowadzeni ku cierpieniu. Ta linia kolejowa to nie tylko droga przez ziemię. To także droga przez pamięć. Pamiętajmy o tych, którzy jechali nią w tamtą stronę, aby ich los nigdy się nie powtórzył. ”
zabraklo czegos o niemcach (2025.09.24)
@zabraklo czegos o niemcach - Nie szli 2 km bo tory są pod obozem, po drugie więźniów do Stutthofu nie dowożono kolejką. Nie siej zamętu. Chodzi o uhonorowanie rocznicy powstania kolejki, której pierwotnym celem było zwożenie buraków z magazynów i pól do cukrowni oraz pracowników na te pola.
(2025.09.24)
olej wąskotorową na Żuławach budowała w większości pruska spółka Westpreußische Kleinbahnen AG (WKAG), powstała w 1899 roku, do której należeli m. in. akcjonariusze z Niemiec, jak ADKG. Proces budowy ruszył w 1904 roku, a celem było połączenie kolei wąskotorowych z obu brzegów Wisły, aby ułatwić transport produktów rolnych, węgla i innych materiałów
noname6545 (2025.09.24)
@zabraklo czegos o niemcach - Piszesz, że w wagonach bydlęcych bez okien a później, że widzieli to samo co dzisiaj można zobaczyć.
Maximus decimus meridus (2025.09.24)
Powrót do komentarzy