Wybrany wątek opinii
Coś niedobrego się dzieje z galerią. Frekwencyjna mizeria dowodzi tego, że nie ma po co tam chodzić. Kupka ziemi z wetknietą książką to smutny obraz. Gdzie te czasy, że na kazdym wernisażu bylo po 300-500 osób?
Do moderacji
Odpowiedz
11
0
Na wernisażach w Galerii EL w ciągu ostatnich 40 lat rzadko kiedy pojawiało się po pół tysiąca osób (może Abakanowicz 2002 albo Beksiński 2005,choć wątpię). Niska frekwencja świadczy raczej o miernych kompetencjach potencjalnych odbiorców sztuki współczesnej, wynikających z braku edukacji w tym zakresie, aniżeli jakości samych wystaw.
Do moderacji
Odpowiedz
0
2
Nie masz wiedzy to i nie zwalaj na brak edukacji bo publicznosc sama czuje, ze jest robiona w wała. Dlatego glosuje nogami: "ratuj sie kto może"
Do moderacji
Odpowiedz
1
0
Oj mam wiedzę, mam (i dostęp do notatek z lat 80.i 90.informujących dokładnie, ile osób zjawiało się na otwarciach wystaw w tamtym czasie.
Do moderacji
Odpowiedz
0
0
@pan.na.żuławach - To widzisz równię pochylą, jak zagladasz w notatki.
Do moderacji
Odpowiedz
0
0