Wybrany wątek opinii
Pamiętam czas jak do tej szkoły uczęszczało od 2 do 2,5 tysiąca uczniów. Teraz jest około 400 ( podano, że 380). Rzeczywiście wtedy ta szkoła w takim rozmiarze była potrzebna. Teraz na Zawadzie coraz mniej dzieci. W międzyczasie zlikwidowano przedszkole z ulicy Szarych Szeregów (w pobliżu tej szkoły), a na płocie przedszkola z ul. Andersa jest ogłoszenie, że posiadają wolne miejsca. Oznacza to, że w najbliższym czasie większego napływu uczniów do tej szkoły nie będzie, bo dzieci coraz mniej. A do szkoły nr 18 jest większy nabór, bo posiada ona dobrą opinię, więc rodzice kierują do niej dzieci nie tylko z Zawady, ale i z dalszej części miasta. Te nowo budowane domy na Zawadzie niewiele zmienią sytuację, bo wcale nie oznacza to, że zamieszkają tam rodziny z dużą ilością dzieci. Demograficzny wyż raczej nam nie grozi, a więc i liczba uczniów nam nie wzrośnie.
Do moderacji
Odpowiedz
18
14
@Duma szkoły - Nie ważne do jakiej dziecko chodzi szkoły. Na wsi czy w mieście czy 9ka czy 18ka... Nauczyciel może stawać na rzęsach... Zależy od dziecka, jego rodziców / rodzica jaki daj mu przykład i pomoc w nauce. Program nauczania jest taki sam wszędzie.
Do moderacji
Odpowiedz
5
3
@Madd42 - Program jest taki sam wszędzie, ale rodzice są bardzo różni, I to nie wina dzieci, że mają czsem złych rodziców, że przychodzą glodne do szkoły, że w domu wystarcza... jedynie na alkohol I przychodzą smutne, bo w domu awantury. Nauczyciel nie musi stawać na rzęsach, wystarczy jak otworzy szeroko oczy, - tak by rzęsy nie przyslanialy mu tragedii wielu dzieci
Do moderacji
Odpowiedz
10
0
@Troskliwy. - Nauczyciele "otwieraja oczy", zglaszaja tylko jaka jest reakcja tzw grupy w danej szkole trzymajacej wladze np" jutro tez jest dzien" czasami taki rodzic jest bardziej na reke tej grupie niz dobro dziecka
Do moderacji
Odpowiedz
3
1