Wybrany wątek opinii

Zdecydowanie wolałabym być wiceprezydentem niż wiceprezydentką. Dziwności gonią dziwności. Żeby nie powiedzieć mocniej.
(2024.05.07)
Feminatywy to nie dziwności. To najnormalniejszy sposób mówienia o kobietach. Dlaczego możemy iść do lekarki, pielęgniarki, nauczycielki ale do wiceprezydentki już nie?
(2024.05.07)
No to idź do doktórki, gościni, chirurżki, adwokatki, itd. Od tego aż zęby bolą nie mówiąc o śmieszności.
(2024.05.07)
"Feminatywy to nie dziwności. To najnormalniejszy".. Być może natomiast prawie wszystkie moje koleżanki, nie mówiąc o facetach uważają to za idio..... zm. Jest to poularne w pewnych kręgach które nawet za cenę śmieszności chcą być "do przodu".
(2024.05.07)
Dlaczego? Bo język nie podlega zasadom jakiejś matematycznej logiki (i nigdy w swojej historii nie podlegał) i wszelkie próby takiego jego "systematyzowania" to nic innego jak wyrabianie w ludziach sztucznych nawyków w imię jakiejś ideologii. Tresura innymi słowy.
(2024.05.07)
W języku polskim zasadą jest odmienianie rzeczowników przez rodzaj. Wytresowani za komuny nie używają feminatywow, bo komunie się nie podobały.
(2024.05.08)
Język polski ewoluuje i te "dziwności" kiedyś będą normą i nie będą się dziwnie kojarzyć
(2024.05.08)
Powrót do komentarzy