Wybrany wątek opinii
Bo jak jeden w de uprzejmy widząc chętnych do prejącia nie mając możliwości łaqgodnego wyhamowania, wali po heblach na maksa. To nuie zawsze jest wina tego, który jwchał z tyłu. Mógł nie mieć czasuy na reakcję. To tak jakby na Sce, ze 120 raptem po heblach na 40.Nie ma miocnych ktośmmu w tył wywali! I guzik tu da odstęp 2 sekund.
Do moderacji
Odpowiedz
8
69
Co to za bełkot. Pijany czy tak od słońca?
Do moderacji
Odpowiedz
29
5
Bełkot straszny, to fakt! Lecz wspomniał o jednej zasadniczej durnocie: odstęp mierzony w sekundach a nie w metrach. Proponuję czas na zdrowaśki przeliczać! Połowa tego w metrach, jaka w danym momencie V na liczniku w kilometrach i jest czas na wszystko. ( Na suchej nawierzchni).
Do moderacji
Odpowiedz
19
5
Przepisy panie misiu, przepisy i nie ma wytłumaczenia, wiadomo czyja wina i tak ma być, chcesz jeździć - uważaj
Do moderacji
Odpowiedz
28
6
Jezu, to jest napisane po polsku czy w jakimś obcym języku? Nic nie zrozumiałem.
Do moderacji
Odpowiedz
18
1
Jaki odstęp dwóch sekund? Odstęp dwóch sekund to reguła czasu reakcji układu nerwowego na nagłą zmianę sytuacji na drodze. To nie jest przepis ruchu drogowego przestańcie interpretować takie reguły jak przepisy w dwie sekundy jadąc 50 km/h pokonujesz ok 14 m czyli za mało żeby zatrzymać się po hamowaniu z takiej prędkości kodeks stanowi że masz zachować bezpieczną odległość a wisieć komuś na zderzaku bo masz zakodowane w głowie że ruch uliczny to wyścigi a zatrzymywanie się przed przejściem bo stoi pieszy to przepis i masz go przestrzegać nie pasują ci przepisy zasuwaj na piechotę przez takich właśnie asów kierownicy polskie drogi są niebezpiecze bo wy wiecie lepiej niż kodeks drogowy jak jeździć ps włącz autokorektę bo ci literówki straszę wychodzą
Do moderacji
Odpowiedz
10
0
Wina tego hyundaia bezpodstawne zatrzymanie - NIE MA i nie było nigdy obowiązku zatrzymywać się przed przejazdem rowerowym, chyba że rowerzysta był już na przejeździe! Prosta zasad: większy dłużej hamuje to jedzie pierwszy, jak z tramwajem. Tutaj na Kościuszki dochodzi jeszcze wyjazd z dołu między drzewami wprost na przejście. Sam zakręt ścieżki jest niedoświetlony.
Do moderacji
Odpowiedz
1
1