Wybrany wątek opinii

Pan redaktor raczy karmić nas koszmarem językowym w postaci "ministry". Zapewne po to, by uniknąć oddającego szacunek zwrotu "pani minister". Czy to jedynie zwykła złośliwość, czy też uległa postawa wobec politycznie poprawnej nowomowy...
Polografka (2023.12.04)
@Polografka - Polografko! Feminatywy są obecne w języku polskim od wieków, nie jest to żadna "nowomowa", w języku polskim występuje odmiana rzeczowników przez rodzaje: męski i żeński. Dopiero po II wojnie światowej wyrugowano używanie feminatywów. Używanie form, które przyjmujesz jako poprawne, typu pani minister, jest nie tylko niezgodne z językiem polskim, ale także nielogiczne, niekomunikatywne, brak jest tu związku zgody. Polecam prelekcję na TED polonisty Macieja Makselona. Po jej obejrzeniu zapewne zmienisz nastawienie na zgodne z regułami języka polskiego.
(2023.12.04)
Nie nie zmienię bo te Twoje feminatywy brzmią śmiesznie, wręcz groteskowo, bo np. taka ministra już w mianowniku, kłóci sie z męskim dopełniaczem tego słowa, - kogo czego - ministra nie ma np. W składzie komisji. Albo taka psycholożka, to już lepszej "loszki" mi nie trzeba żeby mnie rozśmieszyć, bo ryj często ma ładny, a jadnak śmieszy, tumani- przestrasza- podobnie mam kiedy słyszę ludzi używających tych zwrotów- I nie pomoże Ci elokwencja by być - jednak śmiesznym.
Baz kagańca (2023.12.04)
Powrót do komentarzy