Wybrany wątek opinii
Wystarczy popatrzeć jak wygląda przestrzeń wokół nas. Chodnikami nie da się przejść bez robienia slalomów między psimi odchodami (ul. Słoneczna to już cała dosłownie pływa w gawnie), wszędzie walają się pety (każdy palacz niszczy środowisko przez rozpylanie trucizny i zaśmiecanie trawników niedopałkami), puszki po piwie i flaszki po wódce (polacy to naród alkoholików), a podczas spacerów do Bażantarni poza tonami śmieci i wszystkiego, co wymienione wyżej, trzeba co chwilę uważać na samochody, bo oni MUSZĄ wjechać do lasu, mimo że jest ogromny parking przed dawnym linoparkiem, ale jaśnie państwo wjeżdża SUVem w dieslu do lasu, żeby potruchtać 30minut. Wstyd mi za tych wszystkich egoistycznych degeneratów i głupków.
Do moderacji
Odpowiedz
19
4
@Wstyd - bo bycie eko - polega na tym by wjechać jak najdalej w las pstryknąć fotkę najlepiej by nie było widać auta i śmieci, a czasem nawet i z autem w tle i wrzucić na instagrama z jakimś eko (ale nie... )... logicznym podpisem. Po czym wsiąść do auta i wyczyścić sobie popielniczkę z petów na środek lasu.
Do moderacji
Odpowiedz
8
2
@Wstyd - od kilku lat przejscie dla pieszych przy skrzyzowaniu kosciuszki piechoty ozeszkowejh przed wiezowcem sluzy jako wjazd na chodnik gdzie parkuja auta mimo ze nie powinny, straz miejska nic z tym nie robi, ludzie pala smiecpi w piecahc straz nic z tym nie robi bo operatora drona nie ma bo to bo tamto, syf kila i mogila
Do moderacji
Odpowiedz
7
2
@Wstyd - W sedno.
Do moderacji
Odpowiedz
1
1
@Wstyd - A mi żal takich frustratów jak ty i tobie podobni, bo nie macie SUVa to jesteście ekologiczni. Zwróciłeś kiedykolwiek uwagę właścicielowi pieska, że należy zbierać to co piesek narobił? Może nie pij tyle, uda ci się chodzić bez "robienia slalomów".
Chadzam chodnikami i nie widzę tego o czym piszesz, na trawnikach owszem (chodzi o psie odchody). Jesteś polakiem czyli jesteś alkoholikiem, ja jestem Polakiem. W Bażantarni to chyba raczej nie bywasz, chyba że w pobliżu muszli koncertowej gdzie jest wjazd na ogródki działkowe i samochody jeżdżą (a raczej czasem przejeżdżają). Reszta to wierutne bzdury. Od ponad roku chadzam z "kijkami" lub jeżdżę rowerem regularnie (dwa-trzy razy w tygodniu) i podjeżdżam na parking swoim czarnym SUVem na parking, właśnie przy muszli koncertowej. Zanim coś napiszesz, sprawdź to i powodzenia w śmiganiu z buta, niczyja to wina, tylko twoja. Nie korzystaj z komunikacji miejskiej, to nie eko. Zlikwidować ten szkodliwy proceder. Powodzenia w bezpodstawnym marudzeniu.
Do moderacji
Odpowiedz
1
4
@Wstyd - Te, a Ty autem nie jeździsz i nie trujesz wszystkiego wokół rozumiem? Jeśli nie jeździsz to mam nadzieje, że nie będziesz w przyszłości także
Do moderacji
Odpowiedz
1
2