Wybrany wątek opinii

śmieszne procesy smieszne wyroki, absurd, obudzili sie jak babka jest na ostatniej prostej na tamten swiat, teraz sie wykreci stanem zdrowia, szkoda ze ich nie zamknieto w tych obozach zaraz po wojnie z kromka chleba na dzien na dożywocie a teraz udaja ze ejst jakas sprawiedliwosc
(2021.10.01)
To nie są śmieszne procesy tylko dyskusyjne o sprawiedliwość dziejową, procesy czasem dyskusyjne do jakiego szczebla karać nazistów. Sekretarka za współudział ? A kucharze obozowi też za współudział ? W głodzie i ludobójstwie. Jak wszyscy to wszyscy.
(2021.10.01)
Masz rację. Sekretarkę za współudział? Jaki współudział można jej przypisać? Tak samo - jaki współudział można przypisać kucharzowi albo sprzątaczce? Chodzi o sprawiedliwość dziejową? OK. Ale niech to ma choć odrobinę logiki i zwykłego smaku. Hitler spierniczył do Argentyny w ramach Operacji Odessa, finansowanej przez Watykan i umarł w latach '70.Grubej ryby nie złapano, a uganiają się za płotkami i raptem wielkie zwycięstwo wymiaru sprawiedliwości.
ernest (2021.10.01)
@ernest - Z tym Adolfem to Cię delikatnie poniosło ale każdy w coś tam wierzy. Norymberga to był jedyny pokazowy i medialny obraz tego czym były zainteresowane mocarstwa. Ściganiem uciekinierów odnajdowanych pod nowymi tożsamościami w Ameryce Płd. zainteresowany był tylko Izrael. Nikomu jednocześnie nie przeszkadzało korzystanie z dorobku III Rzeszy i zwożeniem naukowców wyznających ideologię faszyzmu do USA i wykorzystywanie ich zasobów wiedzy i doświadczeń w pracy nad rakietami i bronią masowego rażenia.
(2021.10.01)
Doucz się w tym zakresie. Uciekł i są na to dowody.
ernest (2021.10.01)
@ernest - Dawaj te "dowody".
lubie.kefir (2021.10.01)
Izrael również korzystał z wiedzy i doświadczenia nazistowskich funkcjonariuszy. Rzetelnie ścigał jednie biorących bezpośredni udział w zbrodniach. Pięknym przykładem jest plk SS Otto Skorzenny. .. Jakby nie było jeden z prominentnych nazistów, któremu po wojnie nic się nie stało, ba nawet nie musiał się ukrywać. ..
GłębokaMyśl (2021.10.01)
Powrót do komentarzy