Wybrany wątek opinii
Mój nie żyjący już od dawna dziadek ze łzami w oczach opowiadał mi o tych "wyklętych"i ich wyczynach. Opowieść kończył "strzeż Boże przed takimi!"Nie był komuchem, walczył z Ruskimi i Niemcami.
Do moderacji
Odpowiedz
12
7
A mój dziadek z radością opowiadał o nich, bo jak przyszli komuniści po dostawy obowiązkowe to wyklęci rozpędzili komuchów, no i bronili ich wieś przed okradaniem gospodarstw z maszyn i rozbiajli posterunki UB i MO. No i mówił, że jak złapali komunistów z PPR to kazali takim zjadać kilogram soli i partyjną legitymację. Cieszyło go to bardzo.
Do moderacji
Odpowiedz
4
7
No właśnie - wystarczało że ktoś coś gdzieś powiedział, to mścicielom wystarczało (czy prawda, czy nie, obojetnie)właśnie dla tego. Terroryzujący strach wszędzie, w dzień czy w nocy. Tak opowiadał.
Do moderacji
Odpowiedz
3
3
a mój dziadek nie był ruskim kapusiem i się cieszył gdy przychodzili leśni,
Do moderacji
Odpowiedz
3
6