Wybrany wątek opinii
Całkowicie zgadzam się z EC i nie zgadzam z Biegam sobie. Mieszkam na tym osiedlu i nie ma tam gdzie wyjść z trzylatkiem na hulajnogę. Czy widzieliście jak wyglądają chodniki na Saperów, Mierosławskiego i inne okoliczne? Nie każdy ma samochód by jeździć z dziećmi na inne boiska. To jest właśnie zaleta tego stadionu, że jest BLISKO, że po pracy można wyjść na pół godziny pobawić się z dzieckiem, a nie pędzić na drugi koniec miasta. Dlaczego biegający nie są w stanie spojrzeć nieco szerzej na sprawę, bo nie wątpię że ten kto ma dzieci to rozumie.
Do moderacji
Odpowiedz
5
10
Ja mam dzieci i nie mam stadionu pod domem. Dzieci jeżdżą na krzywych chodnikach i w uliczkach bocznych. Jedyna ich zmora to są stare cepy którym przeszkadza odgłos hulajnog i czepiaja się dzieci... Ja chcę na Zawadzkie stadion Lekkoatletyczny dla dzieci a i dla psów żeby nie było nasrane na każdym kroku nawet pod klatka...
Do moderacji
Odpowiedz
7
1
To zamiast bieżni jest tam też trawa po której się nie biega i można tam inne nie biegowe rzeczy uprawiać choć niezgodne z regulaminem. A co jak osoba biegająca wpadnie na dziecko bo ono nagle zmieni kierunek ruchu, bo dla dzieci to rzecz normalna? p.s.Osoby z dziećmi i bez są tak samo ważne na tym świecie i tak samo przestrzegać zasad muszą.
Do moderacji
Odpowiedz
1
0
@Biegam sobie - Tu się zgadzamy - osoby z dziećmi powinny odpowiadać za to, aby nie powodowały one zagrożenia dla innych.
Do moderacji
Odpowiedz
4
0