Wybrany wątek opinii

"Prawo nagłówków Betteridge’a""o nieodpowiedzialnym dziennikarstwie". "każdy nagłówek kończący się znakiem zapytania można odpowiedzieć „nie”. "Powodem, dla którego dziennikarze stosują takie nagłówki, jest ich świadomość, że dana opowieść to prawdopodobnie bzdura i nie ma pokrycia w źródłach ani faktach, ale mimo to chcą, by się ukazała. ""Nagłówek kończący się znakiem zapytania oznacza, że w ogromnej większości przypadków historia jest tendencyjna lub wyolbrzymiona. Często jest to przerażająca wiadomość albo próba nobilitacji zwyczajnego i szablonowego kawałka raportu do rangi narodowej kontrowersji, a najchętniej do rangi narodowej paniki. Dla dziennikarza zajętego polowaniem na prawdziwe informacje znak zapytania oznacza: „nie kłopocz się za bardzo czytaniem tego”
??? i co robaczki mam was (2020.02.08)
@??? i co robaczki mam was - Chyba w każdym znaku zapytania trochę prawdy jest. Ale myślę że to jakascbzdura. Bo przecież nie bierze się na najbliższego współpracownika, kogoś, kto ostentacyjnie krytykowal, nie poparł w II turze obecnego prezydenta. To mogłoby świadczyć o tym, że chyba naprawdę jest z p. prezydentem nie za dobrze. No chyba ze za to cieplo chce pozbyc sie pana JN.
(2020.02.08)
Powrót do komentarzy