Wybrany wątek opinii

W tej kwestii, to jak najbardziej jestem zainteresowany, i nie tylko ja:) „Po 4 latach pańskich rządów Polska nie jest państwo dobrobytu. Płacicie grosze pracownikom budżetówki. Młodzi nauczyciele zarabiają tyle, że nie da się za to przeżyć. Od lat nie podnieśliście płac szeregowym urzędnikom. Ludzie uciekają z budżetówki, bo pod pana rządami, panie premierze, państwo staje się najgorszym z pracodawców. Po 4 latach nadal kwitną śmieciówki i na masową skalę jest łamane prawo pracy. Mieliśmy 4 lata, żeby to zmienić, żeby dać więcej narzędzi inspekcji pracy. To nie było kosztowne, a jednak się na to nie zdobyliście” – mówił podczas sejmowej debaty nad exposé premiera Adrian Zandberg z Lewicy. Całość dzisiejszego, świetnego wystąpienia Adriana Zandberga jest już na yt [Adrian Zandberg - wystąpienie z 19 listopada 2019 r. ].
RobertKoliński (2019.11.19)
Panie Robercie moja żona jak zaczynała pracę jako nauczyciel dostała 890 zł. Było to za rządów trójmiejskich złodziei z rudym ujem na czele więc podchodź pan trochę po świecie i zrozumiesz że całe zło w kraju od lewej i liberalnej strony pochodzi- zawsze jest kryzys jak rządzą, zawsze kradną i pensje obniżą. Na świecie lewica pomaga a w Polsce ebie ludzi więc po co głosować żeby być ebanym.
Jan Vincent prawy (2019.11.19)
@Jan Vincent prawy - Lubię takie prawackie dyrdymały, bo mogę się przy nich pośmiać i cokolwiek zdissować na forum;) Gwoli wyjaśnienia, bo widzę że do prawej strony niewiele dociera - Lewica i liberałowie to dwie różne pary kaloszy, podobnie jak np. różnią się ludzie budujący dom, od tych, którzy go wyburzają, choć obie te grupy można określić mianem "budowlańców". Pozostałych wykwitów prawicowego skrzywienia na rozumie to nawet szkoda komentować, ale warto tu zacytować polityka Lewicy z dzisiejszego wystąpienia w sejmie:) "- Powtarzał pan jak mantrę pojęcie państwa dobrobytu. W takim państwie są tanie mieszkania dostępne dla każdego, dostępne szpitale, naprawdę bezpłatna ochrona zdrowia i edukacja. W państwie dobrobytu każdy czuje się bezpieczny na ulicy, a nie jest ofiarą bicia i wyzwisk ze strony prawicowych fanatyków, jak to miało miejsce niedawno w Białymstoku - przekonywał Zandberg. - Państwo dobrobytu szanuje pracowników, związki zawodowe i dialog społeczny (…). Polska tak nie wygląda po czterech latach pana rządów i na pewno nie jest państwem dobrobytu - dopowiedział. (. .. )
RobertKoliński (2019.11.19)
Powrót do komentarzy